Dziennik Gazeta Prawana logo

Czas wielkiej windy prywatyzacyjnej. Narrację pisali ci, którzy wjeżdżali wyżej

14 maja 2021, 08:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
pieniądze, złoty
<p>pieniądze, złoty</p>/ShutterStock
Podczas prywatyzacji z początków transformacji kilka milionów Polaków zyskało wiele lub nawet więcej, a kilka milionów innych straciło prawie wszystko. Oficjalną ocenę do niedawna wystawiali ci pierwsi

Prywatyzacja w Polsce po 1989 r. rozpoczęła realną dekomunizację ustroju polegającą na zmianie własności na niespotykaną dotąd skalę” – oświadczył w maju 2009 r. europoseł PO Janusz Lewandowski, były minister przekształceń własnościowych. "Mengele polskiej gospodarki odpowiedzialny za hekatombę 1990 r." - takim mianem z kolei w kwietniu 2021 r. przedstawiciele Młodej Lewicy określili Leszka Balcerowicza - symbol ekonomicznej transformacji lat 90. Przepraszali potem za porównanie, ale nie za przesłanie. Dekadę temu dominowała narracja Janusza Lewandowskiego. Dziś w siłę rośnie jej przeciwieństwo.

Czy prywatyzacja spadku po PRL przyniosła Polakom więcej dobrego czy złego? Jasnej odpowiedzi nie ma, bo diabeł tkwi w szczegółach. W wielu milionach szczegółów.

Start do wyścigu

Pod koniec lat 80. XX w. Polska stała się na chwilę obszarem niczyim. Najpierw nękany licznymi kryzysami Związek Radziecki zaczął dobrowolnie rezygnować ze ścisłej kontroli nad Europą Środkową. Dla rządzących w PRL komunistów oznaczało to coś więcej niż tylko utratę protektora gwarantującego im utrzymanie władzy. Degrengolada imperium ostatecznie przekreślała wiarę, że dotychczasowy porządek ma jakikolwiek sens i przyszłość. Ekipa gen. Wojciecha Jaruzelskiego zdała sobie sprawę, że rządzi już jedynie warunkowo. Większość społeczeństwa miała serdecznie dość i komunizmu, i generała, a solidarnościowe podziemie odzyskiwało wigor. Ostatnie filary reżimu – aparat bezpieczeństwa i partyjna nomenklatura – uzależniały swoje dalsze poparcie dla ludzi na szczytach od gwarancji bezpieczeństwa: osobistego oraz ekonomicznego.

Władza Jaruzelskiego nad PRL od 1988 r. była de facto iluzoryczna. Dlatego też dogadał się z częścią opozycji przy Okrągłym Stole, a gdy PZPR poniosła w czerwcu 1989 r. wyborczą klęskę, łatwo oddał rządy stronie solidarnościowej. Czynił to bez większych obaw, świadom, że nie ma ona szansy zapewnić sobie nawet takiego zakresu władzy, jaki sam miał wcześniej. Na przełomie dekad instytucje państwa - urzędy, policja, wojsko - znalazły się w stanie głębokiego rozkładu. W zasadzie kraj spajało przede wszystkim przekonanie mieszkańców, że Polska istnieje, powinna istnieć i zmieniać się tak, aby upodobnić się do bogatego Zachodu.

Najciekawsze, że do dziś nikt nie zna dokładnej liczby pozostałych po PRL przedsiębiorstw państwowych. Janusz Lewandowski w 2009 r. twierdził, że było ich 8,6 tys. Janusz Kaliński w monografii "Problemy gospodarcze Trzeciej Rzeczpospolitej" twierdzi, że w 1990 r. funkcjonowały w kraju 8453 takie firmy. Zajmująca się badaniem procesu prywatyzacji w Polsce Agnieszka Matuszczak w opracowaniu „Ocena prywatyzacji z różnych punktów widzenia na przykładzie Polski” szacuje, że prywatyzacją objęto 7551 przedsiębiorstw państwowych.

Wszystkie były coś warte; nawet jeśli nie przynosiły dochodu, zawsze pozostawały budynki, grunty, maszyny, wykształcona kadra. W każdym z tych elementów zamrożony został jakiś kapitał. Ile właściwie wart, oszacowano - delikatnie mówiąc - pobieżnie. W październiku 2016 r. podczas panelu dyskusyjnego Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego "Patologiczne aspekty polskiej prywatyzacji" dr Ryszard Ślązak - były urzędnik Ministerstwa Finansów, a potem wiceprezes PZU Development - wspominał, że na początku lat 90. próbowano wycenić "21 ówczesnych branż gospodarki narodowej". Wedle jego relacji:

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM MAGAZYNIE DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj