Krajowy Plan Odbudowy (KPO) to dokument, który ma wskazać, na co wydamy pieniądze z unijnego funduszu odbudowy. Polsce będzie przysługiwać z tego instrumentu 23,1 mld euro bezzwrotnych grantów i 34,2 mld euro pożyczek preferencyjnych.
Jak podaje Ministerstwo Funduszu i Polityki Regionalnej (MFiPR), do końca kwietnia Polska ma czas na przekazanie planu Komisji Europejskiej. Ta z kolei ma dwa miesiące na jego za akceptowanie. Z informacji DGP wynika, że KPO miałby zostać przyjęty nie na rutynowym posiedzeniu rządu we wtorek, ale na specjalnie zwołanym na czwartek lub piątek, czyli tuż przed terminem wysłania do Brukseli.
ocenia jeden z rozmówców z rządu. Część naszych informatorów bierze pod uwagę, że mogą pojawić się propozycje dalszych korekt, poza tymi, które już ogłosił wiceszef MFiPR Waldemar Buda (stworzenie komitetu monitorującego, zwiększenie roli dużych miast, wzrost środków na rolnictwo). Nasi rządowi rozmówcy przekonują, że nawet gdyby przyjęcie KPO przez gabinet Mateusza Morawieckiego nieco się opóźniło, to dramatu nie będzie. Jak podkreślają, 30 kwietnia jest terminem „raczej instrukcyjnym” i choć powinniśmy go dotrzymać, to ewentualne lekkie opóźnienie nie powinno być kłopotem.
CZYTAJ WIĘCEJ W INTERNETOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.