"Mamy możliwość zakazania planowanego eksportu. Oto przesłanie dla AstraZeneki: najpierw wypełniasz kontrakt z Europą, zanim zaczniesz dostarczać towar do innych krajów" - powiedziała von der Leyen w wywiadzie dla Funke Mediegruppe, która ma wśród swoich tytułów m.in. największy niemiecki dziennik regionalny "Westdeutsche Allgemeine Zeitung".

Reklama

Ostre słowa Fransa Timmermansa

W wywiadzie dla rzymskiej gazety wiceszef KE dodał: To byłoby nasze prawo. Wszystkie narzędzia są na stole. Timmermans podkreślił, że praca, jaką prowadzi z unijnym komisarzem do spraw rynku wewnętrznego Thierry Bretonem idzie w dobrym kierunku. Widzę zmianę po stronie przemysłu, a zatem nie sądzę, by było to konieczne - zaznaczył odnosząc się do groźby konfiskaty szczepionek. Ale w przeciwnym razie, zrobimy to- zastrzegł. W sytuacjach absolutnego kryzysu, jak ten, błędy popełniane są wszędzie i jest zawsze miejsce na to, by się nauczyć i poprawić. Teraz priorytetem są jak najszybsze dostawy szczepionek- stwierdził wiceprzewodniczący Komisji.

Potem - podkreślił - przeanalizujemy, co się stało. Jeśli koncerny nie będą szanować zobowiązań przewidzianych w kontrakcie musimy działać - mówił Frans Timmermans. Przypomniał, że Unia Europejska eksportuje najwięcej na świecie szczepionek. Wyjaśnił: Ale prosimy o wzajemność i równowagę. Ten, kto produkuje szczepionki musi je także eksportować, nie tylko zabierać nasze.

KE rozpoczęła formalną procedurę wobec AstryZeneki

W piątek z kolei szefowa KE poinformowała, że Komisja zainicjowała formalną procedurę rozwiązywania sporów, przewidzianą w kontrakcie zawartym z AstraZeneką. Polega ona na wysłaniu formalnego pisma, co pozwoli rozpocząć "dialog" z przedsiębiorstwem w ramach procesu rozwiązywania sporów. Rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer pytany, jakich rezultatów spodziewa się po liście, zaznaczył, że 20 dni później powinno dojść do spotkania na szczeblu dyrektorów zarządzających, którzy będą próbować "w dobrej wierze" rozwiązać konflikt "w sposób satysfakcjonujący dla wszystkich stron".

"Jeśli uznamy, że konieczna jest rozmowa o kolejnych krokach, to podejmiemy je we właściwym czasie" - podkreślił Eric Mamer. Kontrakt z AstraZeneką przewiduje, że w wypadku, gdy konflikt nie zostanie rozwiązany polubownie, sprawa może zostać skierowana do belgijskiego sądu. W środę szefowa KE przypomniała, że według obecnych zapowiedzi szwedzko-brytyjski koncern ma dostarczyć do końca pierwszego kwartału 30 mln dawek swojego preparatu. Pierwotne zobowiązanie AstraZeneki wynosiło 90 mln dawek w pierwszym kwartale.