Demografki prof. Irena E. Kotowska ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, członkini Komitetu Nauk Demograficznych PAN oraz dr hab. Monika Mynarska, prof. uczelni z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, kierują polską edycją badań Generacje i Rodziny w ramach międzynarodowego programu Generations and Gender Programme (GGP).
Czego dotyczy badanie?
W programie obecnie uczestniczy 21 krajów - głównie z Europy (ale również Gruzja, Australia czy Japonia). W ramach niego co 3 lata prowadzone są panelowe badania na losowej próbie od 15 do 20 tys. respondentów w wieku 18-79 lat w każdym z krajów. Zadawane są im pytania o przebieg życia: edukację, tworzenie i rozpad związków, podział ról w tych związkach, sytuację zawodową, plany prokreacyjne i powiększanie rodziny, utrzymywane relacje rodzinne. W ten sposób naukowcy zyskują wgląd w to, jak wyglądają w różnych miejscach na świece rodziny i jak zmieniają się w czasie. W Polsce badania zaczęły się w 2010 r.- pierwsza runda badań została przeprowadzona na przełomie 2010/2011, a druga - 3 lata później.
Prof. Monika Mynarska tłumaczy, że w statystyce publicznej odnotowuje się jedynie fakty, czyli zdarzenia demograficzne związane ze stanem prawnym: ile osób się urodziło - i kiedy, ile skończyło edukację, ile zawarło związek małżeński, ile się przeprowadziło. Dane te znajdują się czasem w zupełnie innych bazach i na ogół nie można ich ze sobą połączyć tak, by przypisać zdarzenia tej samej osobie tzn. nie można ustalić sekwencji zdarzeń demograficznych u poszczególnych osób, czyli odtworzyć przebiegu ich życia. - - mówi badaczka z UKSW.
Prof. Kotowska dodaje, że w statystykach oficjalnych wskutek braku odpowiednich regulacji prawnych nie ma informacji o takich zdarzeniach demograficznych jak tworzenie związków kohabitacyjnych (partnerskich) czy związków typu ‘living-apart- together’ – ludzie są parą, mimo że mieszkają osobno. A związków tego typu jest coraz więcej.
Jakie zmiany zaszły w polskich rodzinach?
- - mówi demografka.
Jakie zmiany w polskich rodzinach udało się zauważyć, korzystając z danych dwóch rund badania ankietowego? Prof. Kotowska zwraca uwagę na to, że mocno się zmieniły ścieżki przejścia do dorosłości u osób z różnych pokoleń. Dla pokolenia rodziców (osoby urodzone w latach 1950-1954) ścieżka tego etapu przebiegu życia była przewidywalna.
- mówi prof. Kotowska. Przejście do dorosłości w pokoleniu dzieci (osoby urodzone w latach 1975-1979) przebiega zaś inaczej – zdarzenia je tworzące mają inną kolejność, a w dodatku pojawiło się nowe zdarzenie - utworzenie związku kohabitacynego.
- - zauważa prof. Kotowska.
Komentuje, że decyzje o pierwszym dziecku będą nadal przesuwane, bo w młodszych pokoleniach mentalna granica wieku, by zostać matką, przesunęła się z 30 do 35 lat. Podkreśla też, że brak rejestracji związków kohabitacyjnych sprawia, że po pierwsze - rodzina powstaje wcześniej niż jest zarejestrowana w ewidencji ludności jako związek małżeński, a po drugie – tracimy z pola widzenia związki kohabitacyjne, które się rozpadły lub w ogóle nie zostały zwieńczone ślubem. Zachowania dotyczące tworzenia rodzin znacznej i to coraz większej części populacji pozostają poza ewidencją, a znaczenie związków niemałżeńskich sygnalizuje także rosnący udział urodzeń pozamałżeńskich (nieco więcej niż jedna czwarta). Jednak nadal w Polsce ten odsetek należy do niższych w porównaniu do innych krajów europejskich.
Obecnie przejście do dorosłości tak bardzo różni się u różnych osób, że nie można mówić o standardowym przebiegu tego fragmentu życia. Wyniki z badania Generacje i Rodziny "to pierwsza dokumentacja takiego zróżnicowania u młodych pokoleń, a także ukazanie różnic między pokoleniami, które wchodziły w dorosłość przed 1989 rokiem i później" - mówi demografka z SGH.
"Dziecko albo kariera" to mit?
Prof. Mynarska zwraca uwagę, że bardzo zmieniło się też życie rodzinne. - - mówi.
- zwraca uwagę prof. Mynarska. Dodaje, że wgląd w spektrum życia rodzinnego pozwala lepiej określić potrzeby poszczególnych grup i dostosować rozwiązania do tych zróżnicowanych potrzeb. Pozwala też zidentyfikować te grupy, które szczególnie wymagają wsparcia.
- tłumaczy prof. Kotowska. I dodaje, że chodzi m.in. o dostęp do dobrej jakości żłobków, przedszkoli, usług zdrowotnych, czy odpowiedniej organizacji zajęć w szkołach, a także bardziej elastyczną organizację czasu pracy.
Co wpływa na decyzję o posiadaniu dzieci?
W badaniu pytano o zamierzenia dotyczące posiadania dzieci. Wyniki potwierdziły, że stabilna sytuacja zawodowa obojga partnerów czy małżonków jest kluczowa dla planowania potomstwa. - - wyliczają rozmówczynie PAP.
Badanie intencji prokreacyjnych jest również ważne dlatego, że są one bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany zewnętrzne. Pozwala to uchwycić wpływ różnych wydarzeń na decyzje o posiadaniu potomstwa. Takimi "wydarzeniami” może być pandemia, ale też kryzys gospodarczy, czy wprowadzenie nowych rozwiązań polityki społecznej.
Pytane, jak Polska wypada na tle Europy, na przykład jeśli chodzi o urodzenia pozamałżeńskie, związane z pozostawaniem w związkach partnerskich, to ich liczba i udział w ogólnej liczbie urodzeń wzrasta, ale nadal w Polsce ten odsetek jest stosunkowo niski w porównaniu do innych krajów europejskich. Wśród ‘nowych’ członków Unii Europejskiej z Europy Środkowo-Wschodniej tylko Litwa ma zbliżony odsetek (około 27%) . W Bułgarii czy Estonii nieco częściej niż co drugie urodzenie jest urodzeniem pozamałżeńskim .
Program badań Generacje i Rodziny został w 2020 r. wpisany na Polską Mapę Drogową Infrastruktury Badawczej. Badaczki liczą na to, że uda im się zdobyć środki finansowe na przeprowadzenie badania pod koniec tego roku lub na początku przyszłego. Uważają, że jest ono konieczna dla oceny, jak pandemia przełożyła się na plany prokreacyjne Polaków. A także zrozumienia jak niepewność - związana ze zdrowiem, sytuacją ekonomiczną, czy zagrożeniami klimatycznymi wpływa na decyzje o założeniu rodziny i jej funkcjonowanie.