- powiedział Sasin w wPolsce.pl.
Jak tłumaczył minister aktywów państwowych, odchodzenie od węgla i wchodzenie nowych paliw i źródeł energii jest "bardzo mocno przyspieszone, poprzez politykę Unii Europejskiej, narzucania polityki tzw. zielonego ładu, szybkiego dojścia do neutralności, jeśli chodzi o emisję CO2 i wysokich opłat za emisję CO2, co powoduje, że w tej chwili produkcja energii z węgla jest niezwykle droga".
- powiedział.
Jak mówił, JSW ma problemy finansowe ze względu na epidemię koronawirusa i perturbacje z wydobyciem i sprzedażą węgla.
Sasin tłumaczył, że pomoc PFR będzie się odbywać w ramach tarczy antykryzysowej, czyli wsparcia dla tych przedsiębiorstw, które ze względu na epidemię borykają się z problemami.
- ocenił. Zaznaczył, że będą to pieniądze z tarczy antykryzysowej. - wyjaśnił.
Minister przekazał, że jeśli chodzi o PGG, to na razie "działanie obliczone jest na krótką metę, czyli chodzi o to, żeby ta spółka przez najbliższe miesiące mogła przetrwać.
- tłumaczył Sasin.
Na początku sierpnia prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys mówił, że PFR jest gotów udzielić pomocy spółkom z branży górniczej, jeśli spełnią one warunki i przedstawią wiarygodne plany, które pokażą, że są w stanie wrócić do rentowności i ustabilizować swoją sytuację finansową.
Plan naprawczy dla górnictwa ma być do końca września wypracowany przez zespół ds. transformacji górnictwa do końca września tego roku. Ma on wypracować propozycje koniecznych zmian w sektorze wydobywczym węgla kamiennego.