Gips wykorzystywany jest przez producentów chemii budowlanej m.in. do płyt kartonowo-gipsowych czy gładzi. Ma on zbliżony skład chemiczny do naturalnego, a przy tym jest bardziej odporny na ściskanie i ma krótki czas wiązania. W 2019 r. w Polsce powstało ok. 3,08 mln ton tego wyrobu – w dużej mierze na eksport. Polski gips chętnie kupują duże koncerny z Niemiec, Belgii czy Francji, windując tym samym ceny dla tutejszych odbiorców. Po pierwszym półroczu można przypuszczać, że produkcja w 2020 r. będzie nieco niższa – według danych GUS, do końca czerwca wyprodukowano o 8 tys. ton mniej niż przed rokiem.
zauważa Paweł Kisiel, prezes Grupy Atlas.
Jak dodaje, sytuacja ta skutecznie utrudnia realizację nowych projektów. stwierdza.
Podobna jest sytuacja w przypadku popiołów lotnych. W 2018 r. branża cementowa wykorzystała ich do produkcji 1,5 mln ton. I choć jeszcze dwa lata temu opierała się na dostawach krajowych, dziś stanowi to duży problem. –mówi Jan Deja, dyrektor biura Polskiego Stowarzyszenia Producentów Cementu. Jak dodaje, podobne niedobory widoczne są w żużlu, również stanowiącym składnik cementu. dodaje dyrektor PSPC.
Większa liczba chętnych na produkty elektrowni i elektrociepłowni to szansa na potencjalny zysk borykających się z problemami emisji CO2 grup energetycznych. Część z nich powołała w tym celu osobne spółki. Na razie nie grają one wiodącej roli w ich portfelach, wyniki są jednak obiecujące. W 2019 r. zajmująca się tym firma PGE Ekoserwis osiągnęła zysk netto w wysokości 5,78 mln zł, zarabiając na sprzedaży 10,35 mln zł.
W przypadku spółki Tauron Bioeko w sprawozdaniu za 2018 r. Uboczne produkty spalania (UPS) i uboczne produkty wydobycia z kopalni należącej do grupy, warte 5,3 mln zł, stanowiły jeszcze bardzo znikomą część przychodów – zaledwie 5,4 proc. Ten udział ma się jednak zwiększać w związku z rosnącym zainteresowaniem kontrahentów. Kruszywa spółki były wykorzystywane przy modernizacji linii kolejowej Kraków – Katowice czy budowie nowego bloku energetycznego w Jaworznie. ocenia Łukasz Ciuba, kierownik zespołu prasowego spółki.
Masowe wykorzystanie surowców wtórnych pozwoli zmniejszyć niekorzystny bilans emisji CO2. Dlatego spółki deklarują, że inwestują w technologie pozwalające poprawić jakość. PGE pracuje nad podwyższeniem jakości UPS z Bełchatowa, a Tauron nad optymalnym mieszaniem oferowanych popiołów.
Czasu na znaczne poszerzenie działalności może jednak zabraknąć za sprawą wymogu stopniowego odchodzenia od węgla. Producenci materiałów budowlanych już teraz zastanawiają się, co będzie, gdy skorzystanie z produktów elektrowni będzie jeszcze trudniejsze. mówi Jan Deja.
Eksperci podkreślają, że niedobory będzie można uzupełniać z zewnątrz – z krajów, które jeszcze nie wycofują się z energetyki węglowej. – Już teraz są kraje bez dostępu do produktów spalania węgla, jak na przykład Litwa. Producenci niemieccy długo importowali popioły lotne z Polski, większość popiołów lotnych z Dolnej Odry trafia właśnie tam – mówi Tadeusz Wasąg, prezes Stowarzyszenia Producentów Chemii Budowlanej (SPChB). Jak dodaje, produkcja jest jednak rentowna wyłącznie przy transporcie na niewielkie odległości. Dlatego firmy starają się zastępować braki innymi składnikami – np. mączką wapienną bądź recyklingowanym betonem. Konieczne mogą być też inwestycje w inne technologie. – Niewątpliwie będzie to związane ze wzrostem kosztów, ale będzie to wzrost jednoprocentowy – prognozuje prezes SPChB.