Banki grożą pozwami za korzystanie z kapitału. Frankowicze odczytują to jako groźbę

| Aktualizacja:

Instytucje broniące praw konsumentów twierdzą, że domaganie się od frankowiczów odszkodowań za tzw. korzystanie z kapitału w przypadku unieważnienia umowy kredytu to straszak, który nie utrzyma się w sądzie.

wróć do artykułu
  • ~w
    (2019-11-06 09:40)
    Jak bankowcy zdzierali z kredytobiorców to było dobrze, ale jak bankowcy maja zapłacić za swoją chciwość to jest źle. Niestety banki zapłacą za swoja chciwość i będą musieli ponieść konsekwencję za swoje decyzje.
  • ~#Daro
    (2019-11-06 09:36)
    Kredycik za darmo się marzy?
  • ~ioplö.
    (2019-11-06 13:10)
    Zaraz zaraz. Konstelacja byla taka, ze za zaplate odsetkow kredytobiorca otrzymywal kapital. Bank nie moze teraz robic podwojnej wolty i twierdzic, ze udostepnil kredytobiorcy kase za nic. Bo to nie jest prawda. Jako bank nie mozna czerpac z kapitalu podwojnej korzysci, a i odstetki i odszkodowanie za "korzystanie" z kapitalu taka by bylo.
  • ~ Ja
    (2019-11-06 10:53)
    Banki i tak mają prawo po swojej stronie. Np ktoś ukradnie ci dowód i wezmie kredyt to wtedy ty musisz udowodnic ze pieniądze pozyczyl ktoś inny i masz płacić. Nie bardzo chcą udostępniać monitoring i podpisane dokumenty. A ty płać i płacz.
  • ~arturito
    (2019-11-09 23:02)
    Chyba nie wszyscy rozumieją ideę dyrektywy unijnej chroniącej konsumenta. Unieważnienie umowy (tylko ewentualne - jeśli umowa nie mogłaby się utrzymać po wykreśleniu niedozwolonych zapisów co niekoniecznie musi mieć miejsce) jest konsekwencją i karą za stosowanie powszechnie w umowach ze zwykłymi ludźmi zapisów nieuczciwych działających na korzyść korporacji a tym samym na niekorzyść konsumentów. Ma to być nauczka na przyszłość, więc absurdem byłoby gdyby korporacje mogły sobie po takim procederze , który doprowadził do nieważności ustalać sobie wynagrodzenie w inny sposób. Gdyby tak było każdej korporacji opłacałoby się oszukiwać bo i tak nic by na tym nie straciła, ew. konsument miałby jeszcze gorzej bo musiałby się handryczyć w sądzie i opłacać prawników by bronili jego interesów. A to jeszcze dodatkowe obciążenie za to, że jakaś firma stosuje wobec nich nieuczciwe zapisy,
  • ~autorom
    (2019-11-09 22:52)
    Ci ludzie nie mówią , że chcą się uchylić od spłacania kredytu. Ci ludzie mówią, że chcą chcą spłacić SWÓJ kredyt. Nie podwójnie ani potrójnie, nie przeliczony w niedozwolony sposób. Raz chcą spłacić, z naliczeniem odsetek dla banku jako wynagrodzenie. Tak jak mówi prawo bankowe. A następnie chcą żyć spokojnie i wychować dzieci. Chcą tyle i aż.