- powiedziała Emilewicz w wywiadzie dla Radia Zet.
Wczoraj minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński powiedział, że zniesienie limitu 30-krotności składek na ZUS będzie jeszcze dyskutowane. Podkreślał, że ta propozycja ma duże znaczenie finansowe, ponieważ jej koszt przekracza 5 mld zł.
Emilewicz podkreśliła w wywiadzie, że projekt zniesienia tego limitu pojawił się w budżecie już trzy lata temu po raz pierwszy i wskazała, że "konsekwentnie rok po roku" argumentuje, iż wprowadzenie tego rozwiązania nie jest korzystne z trzech powodów.
- powiedziała minister w rozmowie z Radiem Zet.
W ub. tygodniu Emilewicz mówiła, że limit 30-krotności składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe nie zostanie zniesiony, ale ostateczną decyzję podejmie już nowy Sejm.
Wcześniej sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP pełniący nadzór nad Biurem Prasowym Błażej Spychalski powiedział, że większość parlamentarna wycofała się z planów likwidacji limitu 30-krotności składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Także rzecznik prasowy rządu Piotr Müller powiedział, że może zapaść decyzja o rezygnacji z planów likwidacji limitu 30-krotności składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe.
Zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe zapisano w projekcie przyszłorocznego budżetu, którego ostateczną wersję przyjął rząd pod koniec września br.