Szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej zainaugurowała w środę w Knurowie (Śląskie) kolejną edycję rządowego programu, w ramach którego – jak mówiła – dotychczas powstało ok. 30 tys. miejsc żłobkowych, a wskaźnik tzw. użłobkowienia w ciągu czterech lat wzrósł dwukrotnie; wciąż jednak w ponad połowie gmin nie ma opieki żłobkowej.

Środki z przyszłorocznej edycji programu Maluch plus będą przekazywane w ramach trzech modułów – dla samorządów, gdzie nie ma jeszcze opieki żłobkowej (do 3 mln zł); tam, gdzie żłobki już istnieją (kwota wsparcia wzrośnie z 30 do 33 tys. zł na dziecko, możliwe jest też 5-tysięczne wsparcie dla opiekunów dziennych) oraz dla firm i instytucji (np. uczelni), które chcą np. uruchomić żłobki przyzakładowe – ten ostatni moduł, adresowany głównie do sektora prywatnego, jest nowością w programie.

Na realizację przyszłorocznej edycji programu Maluch plus przeznaczono mniejsze środki (400 mln zł) niż w tym roku, kiedy w budżecie przewidziano na ten cel 450 mln zł. Jak tłumaczył wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed, pulę dostosowano do potrzeb – w tegorocznej edycji programu wpłynęły wnioski na 386 mln zł.