Krupiński w rozmowie z "Sieci" podkreśla, że kierowany przez niego bank Pekao, który jest częścią grupy PZU, to nowocześnie zarządzana instytucja finansowa i niewątpliwie ważny podmiot dla polskiej gospodarki.

Prezes Pekao był pytany, czy obawia się decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie tzw. kredytów frankowych. "Jako bank Pekao SA nie obawiamy się, bo nie mamy takich kredytów w portfelu. Ale dla całego sektora bankowego niewątpliwie może to być wyzwanie" - powiedział Krupiński.

Zdaniem Krupińskiego niepewność dotycząca kursu, jaki obierze TSUE w swojej opinii dotyczącej umów frankowych, "rzutuje w różnym stopniu na wyceny wszystkich banków".

- Trzeba natomiast zwrócić uwagę, że kluczowym czynnikiem w przypadku oceny zachowania zwrotu dla akcjonariuszy Pekao na tle rynku jest nie tylko kurs akcji, ale całkowitego zwrotu dla akcjonariusza (TSR), który berze pod uwagę zachowanie kursu akcji, lecz również wielkość dywidend, jakie bank wypłacił - powiedział.

I jak dodał, "biorąc pod uwagę tylko ostatnie dwa lata, czyli od czasu zmian właścicielskich w banku Pekao, wspomniany TSR akcji zachowywał się o blisko 16 proc. lepiej niż indeks największych banków w Europie i o blisko 5 proc. lepiej niż indeks największych banków rynków wschodzących w tym czasie, a Pekao wchodzi w skład obu tych indeksów".

Według szefa Pekao kluczowe cele banku zapisane w strategii 2020, czyli: ROE 12,5 proc., 3 mld zł zysku netto oraz wskaźnik kosztów do dochodów (C/I) poniżej 40 proc., są realne.

Krupiński za "imponujący" uznaje projekt chmury obliczeniowej, powołanej przez PKO BP i Polski Fundusz Rozwoju. - Na pewno obserwujemy te obszary, zastanawiając się, co moglibyśmy dołożyć nowego, co można wnieść wyjątkowego, a zarazem wspierającego naszą transformację biznesową - powiedział.