Dziennik Gazeta Prawana logo

Szansa na uregulowanie handlu. Nowa ustawa miałaby zapewnić równowagę na rynku

11 kwietnia 2019, 06:46
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kobieta wybiera słodycze w sklepie
Kobieta wybiera słodycze w sklepie/Shutterstock
Związki zawodowe i mali przedsiębiorcy proponują przyjęcie ustawy, która unormowałaby działalność branży. Rząd chce o tym dyskutować, przeciw jest część pracodawców

Pomysł przygotowania ustawy o handlu pojawił się w przestrzeni publicznej w związku z oceną skutków wprowadzenia zakazu sprzedaży w niedziele. Uwidoczniła ona wiele trendów i problemów, które dotyczą branży lub poszczególnych jej segmentów – stały spadek liczby placówek handlowych, ekspansję dyskontów i wielkich sieci, zbyt niskie zatrudnienie w stosunku do potrzeb.

– wskazuje Alfred Bujara, szef handlowej Solidarności.

Przedstawiciele rządu też dostrzegają tego typu problemy. W trakcie sejmowej konferencji dotyczącej zakazu handlu w niedziele mówił o tym Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

– tłumaczył.

Wskazał kilka problemów, które ta debata mogłaby objąć.

– podkreślił.

Ustawa o handlu mogłaby w sposób kompleksowy regulować elementy związane z funkcjonowaniem branży. Z jednej strony normowałaby kwestie gospodarcze, czyli np. zapewnienie równowagi na rynku.

Jaki zakres?

– tłumaczy Jan Rakowski, prezes Kongregacji Przemysłowo-Handlowej (zrzeszającej przedsiębiorców).

Postulat zrównoważenia konkurencji jest zbieżny z rekomendacjami przedstawianymi przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) w raporcie dotyczącym skutków funkcjonowania zakazu handlu w niedziele. Resort proponuje wzmocnienie małych sklepów, którym coraz trudniej jest konkurować z dużymi sieciami. Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, wskazała w wywiadzie dla DGP, że MPiT analizuje rozwiązania, jakie funkcjonują w innych państwach i jak się one sprawdzają. Zwykłe, ustawowe limitowanie działalności wielkich sklepów (udziału w rynku) nie jest na razie możliwe.

– tłumaczyła szefowa MPiT.

W debacie publicznej od pewnego czasu poruszany jest jednak np. temat podatku od korzyści skali, czyli dodatkowego obciążenia dla podmiotów, które korzystają z przewagi na rynku. Ciekawa jest też np. regulacja obowiązująca w Hiszpanii. Chodzi o podatek nakładany na sklepy wielkopowierzchniowe, którego podstawą nie jest obrót, ale w praktyce skutki, jakie wywołuje ich działalność. Danina ta zależy np. od tego, czy powierzchnia danego sklepu i ruch, który generuje, wpływa na zanieczyszczenie środowiska.

– Nie można pomijać tego, że otwarcie dużej placówki handlowej w małej miejscowości oznacza wyeliminowanie małych przedsiębiorców. Powstawanie takich obiektów i ich udział w lokalnym rynku powinien być uregulowany. Konieczna jest też odbudowa regionalnego hurtu, bo dziś w praktyce jest on uzależniony od handlu wielkopowierzchniowego – wskazuje prezes Rakowski.

Potrzebę wprowadzenia rozwiązań, które zrównoważyłyby konkurencyjność, postulują też związkowcy z branży.

– tłumaczy Alfred Bujara.

Zdaniem związkowców ustawa mogłaby też regulować kwestie związane z warunkami zatrudnienia w całej branży, czyli np. minimalne wynagrodzenie w sektorze handlu, godziny otwierania i zamykania placówek w ciągu tygodnia oraz liczbę ich pracowników (dostosowaną do wielkości sklepów – czyli w zależności od obrotów, powierzchni i rodzaju prowadzonej działalności handlowej).

– uważa szef handlowej Solidarności.

Jest sprzeciw

Wprowadzenia ustawy o handlu nie popiera część pracodawców, w szczególności największe podmioty w branży.

– tłumaczy Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Podkreśla, że próba ograniczania działalności wielkich sieci spowoduje wzrost kosztów, a więc także cen w placówkach stacjonarnych, oraz zachęci do zakupów na platformach internetowych, w szczególności tych zagranicznych, które nie będą podlegać polskim przepisom.

– tłumaczy szefowa POHiD.

Pracodawcy nie zgadzają się też z tym, by nowa ustawa regulowała warunki zatrudnienia w handlu. Podkreślają, że są one coraz lepsze, a sam sektor zapewnia pracę m.in. osobom powyżej 50. roku życia, bez wysokich kwalifikacji oraz studentom. A więc tym grupom, które miałyby problem ze znalezieniem angażu w innych sektorach.

– podsumowuje prezes Juszkiewicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj