Od 2019 r. muszą uwzględniać nie tylko pracowników, ale i zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych z odpowiednim stażem pracy.
Dlatego wnioskują do firm o przekazanie imiennych list zleceniobiorców i samozatrudnionych. Te odmawiają im, powołując się na ochronę danych osobowych. Problemem dla działaczy są też odmienne zasady ustalania reprezentatywności na potrzeby negocjacji i liczenie osób, które należą do kilku związków.
WIĘCEJ WE WTORKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ"
Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Z Gazetą Prawną związany od 2005 r. Specjalizuje się w tematyce prawa pracy. Laureat stypendium Prezesa Rady Ministrów Jerzego Buzka oraz Specjalnej Nagrody pod patronatem Elżbiety Radziszewskiej, pełnomocnika rządu ds. równego traktowania, w ramach konkursu „Pracodawca godny zaufania”. Trzykrotny laureat nagrody dziennikarskiej przyznawanej przez Głównego Inspektora Pracy.