Dziennik Gazeta Prawana logo

GPW wchodzi do grona rynków rozwiniętych, inwestorzy czekają na efekty zmian

21 września 2018, 12:37
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
giełda 1
giełda 1/Shutterstock
GPW 24 września przejdzie z grupy krajów rozwijających się do grona 25 najbardziej rozwiniętych gospodarek świata. Analitycy oceniają, że wynikające z tego zmiany w indeksach FTSE będą miały negatywny wpływ na polską giełdę, ale częściowo zostanie on złagodzony przez włączenie polskich spółek do indeksów Stoxx.

FAKTY

* Globalna agencja indeksowa FTSE Russell przed rokiem ogłosiła decyzję o zmianie klasyfikacji Polski z emerging markets (krajów rozwijających się) do developed markets (krajów rozwiniętych), dzięki czemu znaleźliśmy się w gronie 25 najbardziej rozwiniętych gospodarek świata.

* Pod koniec sierpnia FTSE Russell opublikował listę 37 polskich spółek, które wejdą w skład indeksów rynków rozwiniętych, po wejściu w życie wrześniowej reklasyfikacji polskiego rynku do statusu rozwiniętego.

* Z listy tej wynika, że do grona dużych spółek (large cap) dołączył PKO BP.

* W grupie średnich spółek (mid cap) znalazły się: PKN Orlen, Grupa Lotos, PGE, PGNiG, KGHM Polska, Bank Pekao, PZU, Santander Bank Polska, mBank, LPP, Dino Polska, CD Projekt oraz Cyfrowy Polsat.

* Grupę małych spółek (small cap) zasiliły: Bank Millennium, AmRest Holdings, Bank Handlowy. JSW, Alior Bank, CCC, Play Communications, Orange Polska, Grupa Azoty, Enea, Tauron Polska Energia, Kernel Holding, Kruk, Asseco Poland, Budimex, Eurocash, Ciech, Energa, PKP Cargo, Lubelski Węgiel Bogdanka, GPW, Boryszew, Neuca.

* Reklasyfikacja polskiego rynku do statusu rozwiniętego przez FTSE Russell wejdzie w życie w najbliższy poniedziałek, 24 września.

* Przeklasyfikowanie Polski z koszyka rynków wschodzących do rozwiniętych przez FTSE Russel jest pierwszą tego typu decyzją agencji od ponad dekady. Jest ona efektem ciągłej poprawy infrastruktury rynku kapitałowego w Polsce oraz nieprzerwanego wzrostu PKB. Polska czekała na tę decyzję od 2011 roku, kiedy trafiła na listę obserwacyjną FTSE Russel. Polska jest największą gospodarką w Europie Środkowo-Wschodniej i jak dotąd jedyną w regionie, która została zaliczona do grona gospodarek rozwiniętych.

* Udział polskich spółek w koszyku FTSE Emerging Markets wynosił 1,33 proc., a w indeksie Developed Markets spadnie do około 0,154 proc.

* Równocześnie z przekwalifikowaniem Polski przez FTSE Russell, polskie spółki zostaną włączone do indeksu Stoxx Europe 600. Stoxx, operator indeksów Deutsche Boerse Group, podał listę polskich spółek, które awansują do tego indeksu. Chodzi o osiem największych pod względem wartości free-floatu spółek notowanych na GPW. Wśród nich są: PKO BP, Pekao, Orlen, PZU, Santander Bank Polska, CD Projekt, KGHM oraz LPP.

* Listę spółek przedstawiono dopiero na początku września, choć sama decyzja o awansie Polski do grona rynków rozwiniętych i wejściu firm z GPW do indeksu Stoxx Europe 600 została ogłoszona już w kwietniu 2018 roku.

* Rebalancing odbędzie się 21 września, a wejdzie w życie na kolejnej sesji, czyli w poniedziałek 24 września. Do indeksu Stoxx Europe 600 i jego sektorowych subindeksów benchmarkują się zarówno fundusze aktywnie zarządzane, jak i ETF.

* Polskie spółki w dalszym ciągu pozostaną w gronie krajów rozwijających się według grupy indeksów MSCI, do których odnosi się duża część zarządzających na rynkach globalnych.

CO SIĘ MOŻE WYDARZYĆ?

Od dłuższego czasu polscy analitycy i zarządzający funduszami inwestycyjnymi zastanawiają się, jaki będzie wpływ przekwalifikowania Polski z grona rynków wschodzących na rozwinięte na zachowanie się kursów akcji największych firm na warszawskiej giełdzie. Część uczestników rynku spodziewa się raczej negatywnego efektu zmian w indeksach, wskazując, że z jednej strony Polska zejdzie z radarów inwestorów zainteresowanych rynkami wschodzącymi, a z drugiej - procentowy udział Polski w grupie krajów rozwiniętych będzie na tyle minimalny, że dla dużej części zarządzających zakup akcji polskich firm może okazać się zbędny.

Zdaniem analityków, reklasyfikacja może wywołać w ujęciu netto podaż akcji ze strony pasywnych funduszy opierających się na indeksach FTSE Russell. Efekt ten, na wybranych spółkach, będzie łagodzony przez napływy związane z włączeniem ich akcji do Stoxx Europe 600.

Dodatkowo polska giełda w dalszym ciągu pozostaje w gronie krajów rozwijających się według grupy indeksów MSCI, a do tych indeksów odnosi się większość zarządzających na rynkach globalnych. Oznacza to, że w ich przypadku pozycja Polski nie ulega zmianie.

Analitycy wskazują, że dopiero ewentualna zmiana pozycji Polski w indeksach MSCI miałaby duży wpływ na warszawską giełdę, ale póki co nasz kraj nie spełnia kilku kryteriów wymaganych przez tę grupę indeksową.

Uczestnicy wrześniowej debaty PAP Biznes „Strategie rynkowe TFI 2018” również ocenili, że zaklasyfikowanie Polski przez FTSE Russell jako rynku rozwiniętego spowoduje odpływ kapitału z GPW, który częściowo zostanie złagodzony przez włączenie polskich spółek do indeksów Stoxx.

- powiedział Jakub Bentke, zarządzający funduszami AgioFunds TFI.

- dodał podczas debaty PAP Biznes "Strategie rynkowe TFI" Sławomir Kościak, zarządzający funduszem TFI PZU.

Odpływy netto wynikające ze zmiany statusu Polski na rynek rozwinięty przez FTSE Russell wyniosą 0,13 mld USD - oszacowali pod koniec sierpnia analitycy Pekao IB. Spodziewają się oni wysokich obrotów na GPW na zamknięciu 21 września, ale bez istotnego wpływu na kursy spółek w tym dniu.

Analitycy Ipopema Securities oszacowali, że odpływy netto ze spółek notowanych na GPW ze strony funduszy pasywnych, w związku ze zmianą klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty przez FTSE Russell, wyniosą ok. 0,62 mld USD.

Santander BM przewiduje zaś, że zmiana statusu Polski w indeksach FTSE Russell będzie skutkowała pasywną podażą netto ze strony funduszy ETF w wysokości 1,5 mld zł, zaś po uwzględnieniu efektu wynikającego z reklasyfikacji przez Stoxx, łączne zmiany mogą skutkować pasywną podażą netto w wysokości ok. 800 mln zł w dniu rebalancingu.

Prezes GPW Marek Dietl w rozmowie z PAP Biznes na początku września powiedział, że nie obawia się odpływu spółek i inwestorów po tym, jak polski rynek został przeniesiony do indeksów rynków rozwiniętych. Giełda widzi rosnące zainteresowanie nowych grup inwestorów, pomóc też powinno dodanie polskich spółek do indeksu Stoxx.

Dietl pytany przez PAP Biznes o swoje oczekiwania co do zachowania inwestorów po przejściu w klasyfikacji FTSE Russell z grona rynków wschodzących do rozwiniętych odpowiedział:

- dodał.

Prezes Dietl wskazuje, że analitycy oczekują odpływów, twierdząc że największe fundusze nie będą zainteresowane inwestycjami w mniejsze spółki, nie uwzględniają jednak szeregu mniejszych funduszy, a także tego, że już wkrótce do indeksów emerging markets będą mocniej zaliczane Chiny.

- powiedział PAP Biznes Dietl.

- dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj