W LOT działają trzy związki zawodowe: Związek Zawodowy Pilotów Komunikacyjnych, Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego oraz Ogólnopolski Pracowniczy Związek Zawodowy Konfederacja Pracy. - powiedziała przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego Monika Żelazik. Wiadomo, że nie będzie to protest, ale strajk, gdzie załogi nie stawią się do pracy.
Jak tłumaczyła, związkowcy w dalszym ciągu domagają się nowego regulaminu wynagradzania oraz zatrudnienia na etaty. Żelazik przekazała, że 27 sierpnia ma się odbyć Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego, na którą jej przewodniczący marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik zaprosił związki zawodowe oraz przedstawicieli władz LOT.
Dyrektor biura komunikacji LOT Adrian Kubicki, ocenił decyzję związków, jako szkodliwą dla spółki i pasażerów. - - powiedział Kubicki. -
Jego zdaniem, takie działania związków przyniosą straty. - - tłumaczy. LOT zwrócił się do sądu o zbadanie legalności referendum. Kubicki zwraca uwagę, że jeden dzień zatrzymania funkcjonowania spółki to jest 20 mln zł.
Zarząd LOT-u wystosował przedsądowe wezwanie do zapłaty 1,75 mln zł do Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych, Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego oraz do Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego Konfederacja Pracy. Spółka tłumaczy, że jest to kwota strat, jakie LOT poniósł w związku "z nieodpowiedzialnym zachowaniem niektórych liderów związków zawodowych, którzy przez trzy ostatnie dni kwietnia twierdzili, że będą organizować protest, mimo że obowiązywało wówczas sądowe zabezpieczenie zakazujące strajkowania".