Przepychanki i odgryziona szminka. Tak na Polaków działa promocyjne szaleństwo

| Aktualizacja:

Tłumy koczujące pod sklepami od bladego świtu, potem szturm na sklepowe półki, przepychanki i przyświecająca z tyłu głowy idea, że „wszystkie chwyty dozwolone”. Wszystko po to, aby zdobyć szminkę, perfumy, markową torbę, czy sportową odzież w atrakcyjnej cenie.

wróć do artykułu
  • ~Kafel
    (2017-10-28 22:06)
    dokładnie to samo dzieje się na całym świecie, więc nie piszcie bzdur ze to Polacy tak mają. Tak już jest i tyle, a te najbardziej "szczere" opinie, czy filmiki pochodzą od tych którzy też przyszli ale brakło dla nich
  • ~Olinka
    (2017-10-28 11:13)
    kurczę, co babie po odgryzionej - choćby nawet najdroższej - szmince???
  • ~slazak
    (2017-10-28 08:24)
    poprostu; motloch rzadzi sie emocjami. O tym wiedza politycy, bankierzy i handlowcy,

Może zainteresować Cię też: