Dziennik Gazeta Prawana logo

Ministerstwo Ziobry oczyści biznes. Wiceszef resortu: Nie podzielam argumentów o magicznej ręce wolnego rynku

13 września 2016, 06:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro/PAP Archiwalny
Przedsiębiorca działający na szkodę swojej spółki będzie musiał się liczyć z tym, że do jego drzwi zapuka prokurator. Zastępca Zbigniewa Ziobry uważa bowiem, że zadaniem państwa jest kontrolowanie relacji między przedsiębiorcami.

Okradanie własnej spółki nie może pozostawać bezkarne - uważa Ministerstwo Sprawiedliwości i analizuje pomysł przywrócenia art. 585 kodeksu spółek handlowych, usuniętego w 2011 r. - mówi wprost wiceminister sprawiedliwości dr Marcin Warchoł.

Zdaniem niektórych nowelizacja sprzed pięciu lat była prezentem polityków dla Ryszarda Krauzego, wówczas jednego z najbogatszych Polaków. Przepis usunięto z ustawy kilkanaście dni przed rozprawą, na której biznesmen miał odpowiadać za działanie na szkodę własnej spółki. Sprawa - ku zdziwieniu i niezadowoleniu prokuratury - skończyła się umorzeniem.

Dziś twierdzi, że zadaniem państwa jest kontrolowanie nie tylko relacji na linii przedsiębiorca – państwo, lecz także między samymi przedsiębiorcami. - twierdzi minister Warchoł. I dodaje, że działanie na szkodę spółki, nawet własnej, to bez wątpienia niedopuszczalne zachwianie wolnego rynku. I jako takie musi podlegać karze.

Według części ekspertów taki kierunek działań nie ma uzasadnienia. - wskazuje adwokat prof. Michał Królikowski, były wiceminister sprawiedliwości. Jego zdaniem zaletą obecnych przepisów jest to, że aby ukarać menedżera, trzeba wykazać konkretne zagrożenie, jakie jego działania stwarzają dla spółki. Nie może być mowy o niedopowiedzeniach i przypuszczeniach. Sęk w tym, że - jak twierdzi resort Zbigniewa Ziobry - na nowe regulacje skarżą się głównie prokuratorzy. Efekt: oszustwa związane z zarządzaniem spółkami w zasadzie nie są ścigane.

Art. 585 par. 1 kodeksu spółek handlowych brzmiał:

Kto, biorąc udział w tworzeniu spółki handlowej lub będąc członkiem jej zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej albo likwidatorem, działa na jej szkodę – podlega karze pozbawienia wolności do lat 5 i grzywnie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj