- informuje adwokat Anna Mazur z Rzeszowa. Tymczasem, jak mówi, świadczenie wychowawcze nie miało zastępować obowiązku alimentacyjnego rodziców. - zaznacza prawniczka.
W kancelariach specjalizujących się w prawie rodzinnym już zresztą widać ruch w tę stronę. - przyznaje adwokat Filip Pełny. Według niego taka obniżka jest jak najbardziej możliwa. W tych wnioskach nie jest on odosobniony.
- wskazuje adwokat Krzysztof Świeczkowski.
- dodaje, przyznając, że użył już tego argumentu w toczącej się sprawie o obniżenie alimentów. Tyle że takie rozumowanie będzie prowadzić do pogorszenia sytuacji dzieci z rozbitych rodzin. Na to zwraca uwagę sędzia Katarzyna Wieraszko ze Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce. - mówi Wieraszko.
Podkreśla, że 500 zł - niezależnie od wysokości zasądzonych alimentów - powinno polepszać sytuację dziecka. Tym bardziej że, zgodnie z zamiarem ustawodawcy, nie ma być wliczane do dochodu rodziców. - deklaruje Sebastian Kaleta, rzecznik resortu sprawiedliwości.
Jeżeli bowiem, przy uwzględnieniu rządowego wsparcia, dzieci z rozbitych rodzin będą wychodzić na zero, to de facto na programie skorzystają nie one, lecz ich rodzice - ci, którzy zobowiązani są do płacenia alimentów. Będą je musieli płacić w niższej wysokości. Co nie przeszkodzi im wcale starać się o 500 zł na dziecko pochodzące z nowego związku.