Dziennik Gazeta Prawana logo

Ubywa bankrutów, już drugi rok z rzędu

30 grudnia 2015, 07:21
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ludzie w biurze
Ludzie w biurze/Shutterstock
W 2014 r. sądy ogłosiły upadłość tylko 741 podmiotów - wynika z danych Coface przygotowanych dla "DGP". Koniunktura jest dobra i jeszcze się grzeje.

W tym roku liczba bankructw zmniejszyła się w porównaniu z poprzednim o 10 proc. To lepiej niż w 2014 r., gdy spadek był 7-proc. Potwierdziły się więc prognozy, że mijający rok będzie okresem stabilnego wzrostu gospodarczego, a co za tym idzie, dalszej poprawy płynnościowej firm po trudnych latach kryzysu. Przedsiębiorstwa korzystają na rosnących wydatkach gospodarstw domowych. Ale też na rynku pracy jest coraz lepiej: rosną wynagrodzenia, spada bezrobocie, a deflacja mrozi ceny. Firmy inwestują i zwiększają moce wytwórcze.

Przykładem jest branża spożywcza. Jak informuje Anna Kitala, analityk BGŻ BNP Paribas, tylko w I półroczu 2015 r. wydała na inwestycje 2,96 mld zł, o 350 mln więcej niż przed rokiem. W efekcie nakłady sektora mogą w tym roku zbliżyć się do 8 mld zł (7,5 mld zł w 2014 r.). Do realizacji projektów skłaniają je sukcesy osiągane za granicą: dynamika eksportu branży przekracza tempo wzrostu całej gospodarki. Po dziesięciu miesiącach wartość handlu zagranicznego branży wyniosła 148 mld euro, co oznacza wzrost o 7 proc. wobec 2014 r. Co ciekawe, wskaźniki rentowności sprzedaży i obrotu wielu firm wciąż są na poziomach niższych od ubiegłorocznych. To zasługa przedłużającej się deflacji i spowolnienia w dużych gospodarkach rozwijających się, co utrudnia wymianę handlową.

Problem niewypłacalności narasta głównie w średniej wielkości firmach. Przedsiębiorstwa z obrotami od 5 do 50 mln zł stanowią 60 proc. bankrutów, czyli o 4 pkt proc. więcej niż w 2014 r. i o 8 pkt proc. więcej niż w 2011 r. Małe podmioty z obrotem do 5 mln zł są na drugim miejscu (32 proc.). Tych ostatnich przybyło w rok o 1 pkt proc., ale ubyło na przestrzeni ostatnich czterech lat o 10 pkt proc. Najmniejszą grupę bankrutów (7 proc.) stanowią przedsiębiorstwa duże, generujące powyżej 50 mln zł obrotu rocznie. Jest ich prawie dwa razy mniej niż rok temu i niemal tyle samo co w 2011 r.

Z problemem niewypłacalności wciąż w największym stopniu zmaga się sektor produkcyjny, w którym upadło 228 firm. Ale to wynik o 4 proc. lepszy niż w 2014 r. Zresztą sytuacja w poszczególnych branżach sektora jest zróżnicowana. Największy wzrost upadłości notowany jest wśród producentów mineralnych surowców niemetalicznych, do których zaliczani są też producenci materiałów budowlanych. Choć w budownictwie się poprawiło - w tym roku upadło 160 firm, o 5 proc. mniej niż w zeszłym, jednak opóźnienia płatnicze i niska płynność finansowa źle wpłynęły na sytuację kooperantów. - - wynika z danych firmy Euler Hermes.

Lepiej jest też w branży handlowej, w której liczba bankrutów spadła o 16 proc. do 170. Sytuacji tej sprzyjają wyższe wydatki gospodarstw domowych. Jak podkreśla Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, branża nadal odczuwa przedłużający się okres deflacji cen, który w obliczu dużej konkurencji na rynku nie pozwala zwiększać marż. - - dodaje.

Branżą, która nadal dołuje, jest transport. W sektorze zbankrutowało ponad 40 firm, czyli o 11 proc. więcej niż rok temu. W dodatku dzieje się tak mimo splotu kilku pozytywnych czynników - ożywienia gospodarczego w strefie euro, spadkom cen ropy czy historycznie niskiego oprocentowania wpływającego na niski koszt finansowania kredytem i leasingiem.

Z drugiej jednak strony - jak wielokrotnie powtarzał Maciej Wroński, prezes Stowarzyszenia TLP - branża musiała się zmierzyć z istotnym spadkiem frachtów w kierunku wschodnim w wyniku konfliktu między Rosją a Ukrainą, niższym popytem ze strony wpadającej w recesję gospodarki rosyjskiej, objęciem niemieckimi przepisami o minimalnym wynagrodzeniu polskich przewoźników czy rosnącą konkurencją ze strony nowo powstających firm. I jak widać, nie wszystkim się to udało, czego dowodem jest rosnąca wartość zadłużenia w transporcie. Do września według wyliczeń TransInkasso wynosiła 71 mln zł. - - komentuje Magdalena Baranowska z TransInkasso.

Grzegorz Sielewicz główny ekonomista Coface w Europie Centralnej:
Rok 2016 będzie rokiem szans i możliwości dla polskich firm. Wzrost gospodarczy prognozowany przez nas na poziomie 3,4 proc. będzie nadal zasilany popytem wewnętrznym, a zwłaszcza rosnącą konsumpcją. Możliwości gospodarstw domowych wzrosną dzięki dalszej poprawie na rynku pracy. Nie można zapominać o zmianach forsowanych przez rząd. Zapowiadane wprowadzenie programu "Rodzina 500+" będzie oznaczać poprawę sytuacji materialnej znacznej części rodzin. Niestety, na sektor handlowy zostanie nałożony nowy podatek, a będące w recesji gospodarki Rosji, Brazylii czy spowalniające Chiny to zagrożenie dla rodzimego eksportu. Ale trzeba wziąć pod uwagę nowe prawo upadłościowe obowiązujące od 1 stycznia 2016 r. Powinno upowszechnić i ułatwić, zgodnie z intencją ustawodawcy, procesy restrukturyzacyjne przedsiębiorstw. Tym samym statystyki upadłościowe mogą stać się nieporównywalne z latami ubiegłymi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj