Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedwyborcza zadyszka złotego. Analitycy: Program PiS osłabił naszą walutę

22 października 2015, 07:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Złoty
Złoty/Shutterstock
Złoty wyraźnie traci do euro. Część analityków sugeruje, że za problemami naszej waluty stoi program PiS. Ich zdaniem inwestorzy przestraszyli się "niekonwencjonalnych działań w polityce pieniężnej".

Od kilku dni na rynku walutowym złoty wyraźnie traci w stosunku do euro. Wczoraj po południu kurs przebił poziom 4,29 zł. Tak dużo europejska waluta kosztowała ostatnio w styczniu. Co się stało? Zdaniem dużej części specjalistów przyczyną są nadchodzące wybory. A dokładnie wiele gospodarczych obietnic, które zaniepokoiły ekonomistów. - mówi Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Niekonwencjonalne działania to wtorkowa zapowiedź "programu banku centralnego", w ramach którego do gospodarki PiS chciałby wpompować kwotę odpowiadającą jednej piątej rocznego produktu krajowego brutto, czyli ok. 350 mld zł. Miałaby to być inicjatywa podobna do trwającego od kilku miesięcy programu ilościowego luzowania polityki pieniężnej w strefie euro. Problem w tym, że w Eurolandzie chodziło o wyjście z utrzymującej się dłuższy czas stagnacji, u nas wzrost gospodarczy wyraźnie przekracza 3 proc., a polskie banki od wielu lat są "nadpłynne", co oznacza, że mają nadmiar gotówki, którą teoretycznie mogą od zaraz przeznaczyć na kredyty (mowa o kwocie rzędu 80 mld zł). - wskazuje Piotr Bielski.

O tym, że zapowiedź wykorzystania NBP do stymulowania koniunktury doprowadziła do spadku kursu złotego, mówią również inni eksperci. - przyznaje Wolf-Fabian Hungerland, ekonomista Berenberg Bank w Hamburgu, zajmujący się Europą Środkową i Wschodnią.

Z kolei według Marcina Mazurka, analityka mBanku, do wyraźniejszego osłabienia złotego przyczyniła się nie tylko ostatnia deklaracja PiS, ale też to, że kurs euro zdołał przebić poziom 4,25–4,26 zł, co otworzyło drogę do dalszej deprecjacji naszej waluty. Mazurek podkreśla jednak, że wcześniej złoty osłabiał się w podobnym tempie jak np. węgierski forint.

Na ten ostatni czynnik zwraca uwagę Piotr Kalisz, główny ekonomista Banku Handlowego: . - podsumowuje Wolf-Fabian Hungerland.

Analitycy zwracają uwagę, że złoty ma pewne szanse na umocnienie się już dziś, o ile wypowiedzi Mario Draghiego, prezesa Europejskiego Banku Centralnego, na konferencji po posiedzeniu w sprawie stóp procentowych skłonią międzynarodowych inwestorów do gry na zniżkę euro. Paradoksalnie osłabienie złotego jest niekorzystne dla spłacających kredyty we frankach szwajcarskich - to grupa, której pomoc deklarują politycy PiS. Ustalany przez banki kurs sprzedaży franka przekracza 4 zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj