W radiowej Trójce była wiceminister w pierwszym rządzie Donalda Tuska przekonywała, że nie mamy do czynienia z łamaniem niezależności banku centralnego. Zapewniała też, że przed dzisiejszym posiedzeniem Rady jej członkowie nie mają żalu do szefa NBP za niecenzuralne określenia, jakich wobec nich użył.- mówiła Chojna-Duch.
Chojna-Duch nie zgodziła się ze zdaniem byłego szefa NBP Leszka Balcerowicza, który uznał, że nagrania ujawniły jaskrawe naruszenie niezależności banku centralnego. Według pani profesor, słowa Marka Belki nie oznaczają prób wciągania NBP do rozgrywek politycznych. Członkini RPP powiedziała, że nie rozumie takiej opinii. Dodała, że niezależność prezesa ani banku nie została naruszona.
Profesor uważa, że nie ma istotnego znaczenia, czy rozmowa Belki i Sienkiewicza miała charakter służbowy czy prywatny. Według Chojny-Duch, część rozmowy określana przez media mianem "handlu głową ministra Rostowskiego" miała właśnie prywatny charakter. mówiła profesor.
Chojna-Duch, komentując część rozmowy dotyczącej pomocy rządowi w obniżeniu deficytu budżetowego i w ten sposób wsparciu w wyborach, podkreśliła, że banki centralne skupują państwowy dług. Tak robią duże banki, a w naszym regionie na rynku długu swojego kraju działa Bank Węgier.
W trakcie rozmowy między szefem NBP a ministrem spraw wewnętrznych omawiane są kwestie usunięcia ze stanowiska ówczesnego ministra finansów, zmian w ustawie o NBP, możliwości sfinansowania deficytu budżetowego przez bank centralny w spodziewanej sytuacji załamania wpływów do budżetu.
Posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zaplanowano dziś na godz. 13.00.
CZYTAJ TAKŻE: Kim jest tajemnicza "Gośka" z rozmowy Nowaka z Parafianowiczem>>>