W pierwszej dziesiątce - i to na ostatniej pozycji - jest tylko jeden rodowity Brytyjczyk, książę Westminsteru Gerald Cavendish Grosvenor, właściciel 120 hektarów w najdroższej części miasta, wokół Hyde Parku.

Reklama

Księcia Westminsteru przebijają imigranci z byłego ZSRR - Roman Abramowicz, Leon Blavatnik i drugi na liście Sunday Timesa" Aliszer Usmanow. Na pierwszym miejscu są Hindusi - bracia Hinduja z niemal 12 miliardami funtów, a na trzecim ich rodak Lakszmi Mittal, właściciel między innymi 4 hut w Polsce. Wśród rodowitych Brytyjczyków, królowa Elżbieta II znalazła się na 285 pozycji, David i Victoria Beckhamowie na 442, a David Bowie na 666.

Żeby dostać się w ogóle na listę najbogatszych "Sunday Timesa" trzeba było w tym roku wylegitymować się 85. milionami funtów. Tysiąc multimilionerów na liście posiada ogółem fortunę wartą jedną trzecią całego brytyjskiego produktu krajowego brutto. A od zeszłego roku pomnożyli jeszcze swój majątek o 13 procent. Musi to zgrzytać nieprzyjemnie w uszach większości brytyjskiego społeczeństwa, która w od 6 lat doświadcza spadku dochodów realnych.

Ale nierówności rysują się również i wśród samego tysiąca najbogatszych. Pierwszych 104 na liście posiada więcej niż pozostali razem wzięci. Nawet konserwatywny z natury "Sunday Times" nie oszczędza im epitetu "globalnych plutokratów".