Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska boi się niemieckiego prądu. Oto powody

19 września 2013, 07:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Instalacja energetyczna
Instalacja energetyczna/Shutterstock
Polska boi się kupować niemieckiego prądu i gazu. Rząd ostrzega, że zbytnie uzależnienie się od surowców naszego zachodniego sąsiada, sprawi, że polska gospodarka będzie mniej efektywna. Do tego mamy różne wizje polityki energetycznej.

Współpraca energetyczna z Niemcami nabiera tempa i może być dla Polski opłacalna, głównie z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego. Ale wiąże się z ryzykiem. Niemcy, których rynek energii i gazu jest największy w Europie, w naturalny sposób sprowadziłyby Polskę do roli importera prądu i gazu. - podkreślał wczoraj podczas konferencji "Nafta i Gaz 2013" Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki. Według niego racjonalna współpraca powinna opierać się na wzajemnej pomocy w nadzwyczajnych sytuacjach i budowie wzajemnego bezpieczeństwa energetycznego.

Rynki prądu i gazu Polski i Niemiec jednak się coraz bardziej integrują. - mówi Andrzej Janiszowski, zastępca dyrektora obrotu handlowego w PGNiG. Obecnie mocno postawiliśmy na import gazu z Niemiec. – zaznacza.

Będą także i pozytywne efekty połączenia z niemieckim rynkiem. Analitycy przekonują, że na skutek liberalizacji rynku gazu ceny w Polsce będą spadać, by dostosować się do poziomu niemieckiego. Zwłaszcza że na transfer surowca pozwala infrastruktura. - wylicza Mariusz Caliński, prezes Duonu.

Na rynku energii elektrycznej jednak takie wyrównanie cen byłoby niebezpieczne. - podkreśla Janusz Piechociński.

W przypadku energii trudno mówić o pozytywnych efektach integracji systemów. Niemcy korzystają np. z sieci przesyłowych PSE, by transportować na południe swojego kraju via Polska i Czechy 5 TWh prądu wytworzonego w północnych landach. PSE dopłaca do tego co najmniej 40 mln euro rocznie. – dodaje wicepremier Piechociński.

Janusz Reiter, przewodniczący Rady Fundacji Centrum Stosunków Międzynarodowych i były ambasador Polski w Niemczech, wskazuje, że drogi energetyczne obu krajów mocno się rozeszły. – wyjaśnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj