Jak podkreślają eksperci, pieniądze te nie tyle popychają polską gospodarkę w kierunku innowacyjności, ile pozwalają nadganiać zapóźnienie informatyczne. Dzięki dotacjom z Unii jest albo będzie możliwy kontakt podatnika i przedsiębiorcy z ministerstwem lub urzędem przez internet.
– Jeśli popatrzymy na wielkość projektów z pierwszej pięćdziesiątki, widać, że rząd za środki z UE sfinansował rozwój kontrolowanych przez siebie jednostek, a niekiedy wręcz pieniądze te pozwoliły na uzasadnienie ich istnienia – twierdzi Maciej Grelowski, przewodniczący rady głównej BCC.
– Najbardziej dziwi, że na liście beneficjentów jest mało firm prywatnych. Powinno być ich znacznie więcej – mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z PKPP Lewiatan.
Eksperci są zdania, że w nowej perspektywie więcej pieniędzy na innowacyjność powinno trafiać do mikro, małych i średnich prywatnych przedsiębiorstw, a celem powinien być rzeczywisty wzrost innowacyjności naszego biznesu.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.