Huebner wzięła w udział w czwartek w Warszawie w debacie , zorganizowany przez klub parlamentarny Europejskiej Partii Ludowej.
Jej zdaniem, Polska nie może i musi zdecydować, czy jest za pogłębienia integracji eurolandu. - podkreśliła Huebner. Jak zauważyła, Unia zaczęła się dzielić na trzon i peryferia.
Według europosłanki, zadaniem, które stoi przed Polską, jest decyzja jaką drogę i strategię mamy obrać jako państwo, które nie należy do strefy euro. - przekonywała Huebner.
- powiedziała europosłanka.
Główny ekonomista ministerstwa finansów Ludwik Kotecki przypomniał, że Polska nie zadeklarowała, że będzie we wspólnym nadzorze bankowym. - zaznaczył.
Szczyt UE w połowie grudnia uzgodnił tzw. mapę drogową pogłębienia integracji eurolandu. Choć tempo zmian ma być mniejsze niż zakładano początkowo, a najdalej idące propozycje, m.in. w sprawie stałego budżetu eurolandu, zostały storpedowane przez Niemcy, nie umniejsza to znaczenia postanowień w sprawie unii bankowej.
Po wielkim sukcesie, za jaki uznano porozumienie ws. wspólnego nadzoru bankowego ulokowanego w Europejskim Banku Centralnym, następnym etapem tej unii bankowej ma być tzw. resolution mechanism, czyli wspólny mechanizm restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji banków. Na fundusz naprawczy składałyby się banki, a nie podatnicy. KE przedstawi propozycję w tej sprawie w przyszłym roku.
Zarówno nadzór jak i system likwidacji banków są otwarte dla 10 państw spoza euro, ale to do nich należy decyzja, czy do nich przystąpić. Wielka Brytania z góry wykluczyła udział we wspólnym nadzorze, a Szwecja i Czechy zadeklarowały, że na razie nie wchodzi to w grę. Polska nie deklaruje się ostatecznie w tej sprawie.
Premier Donald Tusk zapowiadał w Brukseli, że przed podjęciem decyzji przeprowadzi konsultacje w kraju. Podkreślił jednak, że uzyskaliśmy dobre rezultaty negocjacji, zwłaszcza, jeśli chodzi o wpływ na podejmowane decyzje we wspólnym nadzorze.
Również według Tuska Polska musi podjąć decyzję, czy chce przystąpić do strefy euro. Premier zapowiedział, że będzie przekonywał do tego wszystkich partnerów w kraju; zaznaczył jednocześnie, że decyzja o przyjęciu wspólnej waluty nie jest kwestią miesięcy.