Minister sprawiedliwości chce deregulować nasze profesje, a de facto
ograniczy do nich dostęp – uważają budowlańcy. Ich zdaniem jeśli
zaproponowane przez resort w drugiej transzy otwierania zawodów zmiany
wejdą w życie, możliwość wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w
budownictwie – m.in. kierownika budowy czy inspektora nadzoru
budowlanego – zostanie istotnie ograniczona. A wpuszczane na rynek osoby
nie będą mieć wystarczających umiejętności.
Zdaniem branży skrócenie praktyk i połączenie uprawnień budowlanych, wykonawczych i projektowych nie ma sensu. Zabraknie biur projektowych, gdzie chętni mogliby odbywać praktyki.
– – mówi prof. Tadeusz Tatara, dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej, i przekonuje, że projektowana zmiana w ogóle pozbawi możliwości takiego wyboru.
– – potwierdza Andrzej Roch Dobrucki, prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa.
Dodaje, że rocznie uprawnienia budowlane uzyskują cztery tysiące osób, a zdawalność egzaminów sięga 90 proc.
– – uważa Andrzej Dobrucki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Anna Krzyżanowska
Absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Dwa lata współpracowała z wydawnictwem prawniczym Wolters Kluwer Polska, gdzie początkowo zajmowała się tematyką prawa budowlanego, a następnie była redaktorem w Vademecum Głównego Księgowego. W Dzienniku Gazecie Prawnej od 6 września 2011 r. Zainteresowania zawodowe: prawo cywilne, prawo budowlane połączone z procedurą administracyjną (szeroko rozumiany proces inwestycyjny), prawna ochrona dzieł sztuki.
Zobacz
|
