Dziennik Gazeta Prawana logo

Deregulacja wbrew konstytucji. Co zrobi prezydent?

30 listopada 2012, 07:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bronisław Komorowski
Deregulacja wbrew konstytucji. Co zrobi prezydent?/AP
Jej wejście w życie już 1 stycznia 2013 r. będzie niezgodne z prawem. Stanie się tak, jeżeli trzecia ustawa deregulacyjna nie zostanie dzisiaj, w ostatnim dniu listopada, podpisana przez prezydenta. A szansa na to jest minimalna.

Ustawa, nowelizująca m.in. przepisy o podatkach dochodowych PIT i CIT, wprowadza niekorzystne dla firm zmiany: nakazuje im pomniejszać koszty – w efekcie powiększać podatek – z tytułu nieuregulowanych na czas płatności. Kolejne rewolucyjne zmiany w podatkach są zatem wprowadzane w ostatniej chwili.

Przedsiębiorcy, eksperci i Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji biją na alarm. Oceniają, że zmiany uderzą w wiele firm, zwłaszcza tych, które z różnych przyczyn nie płacą na czas. Chodzi o to, że przedsiębiorcy, którzy otrzymali towar lub usługę, przewidywane wydatki zaliczają do kosztów podatkowych (i uiszczają mniejszy podatek). Po wejściu ustawy w życie, jeśli nie zapłacą kontrahentowi w odpowiednim terminie, obowiązkowo będą musieli zmniejszyć koszty podatkowe (i zapłacić większy podatek). A gdy w końcu uregulują dług – znowu je zwiększą.

– podkreśla Roman Namysłowski, doradca podatkowy i dyrektor w Ernst & Young.

Prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, przypomina, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (z 15 lutego 2005 r., sygn. akt K 48/04) zmiany w podatku dochodowym niekorzystne dla podatników trzeba opublikować najpóźniej 30 listopada, jeśli mają wejść w życie już od następnego roku. A tak jest z ustawą deregulacyjną – ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2013 r.

Oznacza to, że jeśli w piątek 30 listopada do końca dnia nie uda się jej opublikować, to może ona zostać zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny. W czwartek pracował nad nią Senat i nie zgłosił poprawek. Podpis prezydenta i publikacja w Dzienniku Ustaw musi mieć miejsce najpóźniej w piątek o północy. Konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek przyznaje, że w przypadku dziennika elektronicznego (obecnie nie ma już wersji papierowej) nie ma niebezpieczeństwa opóźnień.

Stanisław Stec, były wiceminister finansów, zapowiada, że będzie zabiegał o to, aby prezydent nie podpisywał ustawy. A gdyby weszła w życie, będzie namawiał związki przedsiębiorców oraz doradców podatkowych, aby zaskarżyli ją do Trybunału Konstytucyjnego. – mówi Stanisław Stec. – dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj