Polska gospodarka ma się coraz lepiej, ale minister finansów nie chce już szybko wchodzić do strefy euro. Jacek Rostowski ostrzega, że lepiej nie wprowadzać się do domu, który wkrótce może się zawalić.
- powiedział dziennikarzom w Luksemburgu Rostowski. Na razie Polska nie podaje dat - ani co do wejścia do ERM2 (tzw. wąż walutowy, czyli poprzedzający wejście do strefy euro mechanizm, dzięki któremu wahania waluty do euro są niewielkie), ani do eurolandu. a - powiedział.
Rostowski pytany, czy nie wolałby uczestniczyć w remoncie domu, a nie czekać i wprowadzić się do już gotowego i wyremontowanego, powiedział: - powiedział Rostowski -.
Pytany, czy jest presja innych państw na Polskę w tej sprawie, powiedział: . Niewykluczone, że już w przyszłym roku Komisja Europejska zamknie procedurę nadmiernego deficytu wobec Polski. Obniżenie deficytu poniżej dozwolonego pułapu 3 proc. jest jednym z kryteriów z Maastricht wejścia do strefy euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|