Dziennik Gazeta Prawana logo

Unia ukarała Polskę za zapasy pieczarek. Sąd karę unieważnił

29 marca 2012, 18:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Unia ukarała Polskę za zapasy pieczarek. Sąd karę unieważnił
Shutterstock
Unia nałożyła na Polskę wysoką karę za zbyt duże zapasy czosnku, czy pieczarek w zalewie. Rząd odwołał się do sądu. Trybunał uznał racje Polski i karę unieważnił.

Sąd UE w Luksemburgu unieważnił w czwartek nałożoną przez Komisję Europejską na Polskę karę w wysokości blisko 12,5 mln euro za zapasy produktów rolnych i spożywczych nagromadzone przed wejściem do UE. Uznał, że kara nałożona w 2007 r. była sprzeczna z prawem.

- powiedział PAP w czwartek minister rolnictwa Marek Sawicki. KE uznała, że zapasy są "spekulacyjne", czyli nagromadzone po to, by skorzystać na różnicach cen przed i po wejściu do UE. Kary za nadmierne zapasy produktów rolnych i spożywczych miało zapłacić, oprócz Polski, jeszcze osiem innych nowych krajów UE; łącznie 41,1 mln euro.

>>>Unia ukarała Polskę za zapasy pieczarek i czosnku

Zgodnie z traktatem akcesyjnym, wszelkie nadwyżki pozostające w rękach instytucji publicznych i przedsiębiorstw prywatnych miały być usunięte na koszt krajów, które wstępowały do UE. Trzy lata po rozszerzeniu, w decyzji z 2007 r., KE określiła ich ilość i oszacowała wartość. W przypadku Polski było to 12,449 mln euro - na tyle oszacowano kary za nadmierne zapasy mięsa (ok. 7,7 mln euro), mleka (0,7 mln euro), importowanego wina (0,4 mln euro), ryżu (1,2 mln euro) oraz owoców, soków owocowych i grzybów (2,2 mln euro). W odpowiedzi Polska, Słowacja, Czechy i Litwa wniosły do unijnego sądu pierwszej instancji w Luksemburgu o unieważnienie decyzji.

Polska od początku twierdziła, że nigdy nie miała zapasów, a ich "wykrycie" przez KE to efekt złych danych i nieprawidłowych obliczeń. Warszawa kwestionowała m.in. dane dotyczące nadmiernych zapasów drobiu, zarzucając KE, iż nie uwzględniła rosnącego spożycia tego towaru. Ale KE uznała za nadmierny taki zapas produktów rolnych, który 1 maja 2004 r. przekraczał o co najmniej 10 proc. średni zapas tych produktów z trzech ostatnich lat na podstawie danych statystycznych Eurostatu albo zgłoszonych przez same kraje.

Sąd nie zakwestionował samego mechanizmu i zasadności eliminacji zapasów, które - zdaniem KE - mogą zakłócać konkurencję na otwartym unijnym rynku i faworyzować firmy z nowych krajów dzięki tanim kosztom zakupu żywności przed wejściem do UE. Wskazał jednak, że można było zapasy zniszczyć albo wyeksportować poza Unię. KE twierdziła natomiast, że jedynym sposobem, który skoryguje domniemane zakłócenia na rynku, było nałożenie kar finansowych.

- głosi czwartkowy wyrok. Komisja Europejska ma teraz dwa miesiące na odwołanie się od wyroku pierwszej instancji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj