- powiedział prezes Fed przed Komisją Budżetową Izby Reprezentantów.
Zapewnił jednocześnie, że bank centralny podejmuje wszelkie niezbędne działania, by zapobiec zahamowaniu wzrostu gospodarki USA.
- oświadczył. Dodał, że jest w stałym kontakcie z rządami krajów europejskich.
Bernanke ostrzegł, że rosnący deficyt budżetowy i dług publiczny jest znacznym zagrożeniem dla gospodarki USA i może spowodować kolejny kryzys, jeśli go się nie ograniczy.
Zwrócił uwagę na główne przyczyny deficytu: rosnące koszty ochrony zdrowia, a także wydatki rządowe, m.in. na stymulowanie wzrostu gospodarki w czasie ostatniej recesji.
- powiedział.
Podkreślił jednak, że priorytetem powinna być redukcja zadłużenia kraju na dłuższą metę. Przestrzegł Kongres przed zbyt dużymi i gwałtownymi cięciami wydatków obecnie, gdyż może to zahamować wzrost.
Prezes Fed powtórzył uzasadnienie utrzymania stopy procentowej na minimalnym poziomie i zapowiedzi (z ub. tygodnia) kontynuowania tej polityki do końca 2014 r.
Jest ona konieczna - argumentował, gdyż wzrost PKB jest wciąż zbyt słaby, by można było podwyższyć stopę i zniechęcić w ten sposób do zaciągania kredytów.
- powiedział.
Wielu Republikanów krytycznie odnosi się do polityki łatwego pieniądza prowadzonej przez Bernanke. Szczególne zastrzeżenia budzi tzw. QE, czyli wykup obligacji skarbowych z banków, aby zasilić je gotówką.
Politycy Partii Republikańskiej zarzucają szefowi banku centralnego, że drukowanie pieniędzy doprowadzi do rozkręcenia inflacji. Krytyka ta pojawiła się też w czasie czwartkowego przesłuchania przed Komisją Budżetową - o groźbę inflacji zapytał republikański przewodniczący komisji Paul Ryan.
- odpowiedział mu Bernanke.