Dziennik Gazeta Prawana logo

Chiński COVEC wraca do Polski. Co tym razem chce zbudować?

20 stycznia 2012, 06:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chiński COVEC wraca do Polski. Co tym razem chce zbudować?
Shutterstock
Chiński koncern COVEC, który wycofał się z budowy A2, chce wrócić do Polski. Tym razem nie zajmie się jednak budową dróg. Firma ma w planach budowę innej, kluczowej inwestycji.

Obecność COVEC-u w przetargach energetycznych budzi emocje z powodu ok. 114 mln zł kar umownych, których od Chińczyków domaga się rząd za wpadkę na opóźnionej autostradzie A2 Łódź – Warszawa. Po kilku tygodniach zabawy w kotka i myszkę chińskie banki – Bank of China oraz Export-Import Bank of China, które wystawiły gwarancje COVEC-owi – powołały się na orzeczenia tamtejszego sądu i odmówiły wypłaty za zerwany z winy Chińczyków kontrakt. Obowiązek spełnił tylko Deutsche Bank, który w terminie przelał 12 mln zł gwarancji.

Firmy, które w grudniu zostały zaproszone do składania finalnych ofert na budowę węglowego bloku energetycznego o wartości 5 – 5,5 mld zł w należącej do Enei Elektrowni Kozienice, złożyły u inwestora bankowe promesy, bo tego wymaga polskie prawo zamówień publicznych. Jak ustalił DGP, COVEC znów współpracuje m.in. z Bank of China.

Może więc dojść do sytuacji, w której COVEC zwycięży w przetargu, bo zaoferuje najniższą cenę i do podpisania wielomiliardowej umowy znów przystąpi z chińskimi bankami. Nasi rozmówcy przyznają, że po awanturze na A2 i niespotykanej w Unii odmowie wypłaty gwarancji przez instytucje finansowe zza Wielkiego Muru to ryzykowny scenariusz. – Jeśli do niego dojdzie, realizacja kontraktu będzie musiała zostać objęta monitoringiem. Jeśli COVEC nie dotrzyma warunków, będzie musiał płacić kary umowne jak każda inna firma – mówi Andrzej Czerwiński, szef parlamentarnego zespołu ds. energetyki.

Atmosferę stara się studzić Maciej Owczarek, prezes Enei. – Nasze interesy są dobrze zabezpieczone – zapewnia. – Przy konstruowaniu dokumentacji przetargowej wykorzystaliśmy doświadczenia i wiedzę doradców, tak by wyeliminować zbędne ryzyko – dodaje. Nie zdradza jednak szczegółów, tłumacząc, że są wrażliwe dla prowadzonego postępowania przetargowego. Według naszych ustaleń Enei pomagały warszawskie biura gigantów na prawniczym rynku, m.in. nowojorska kancelaria Weil, Gotshal & Manges.

COVEC do kozienickiego przetargu podchodzi bardzo poważnie. Na rynku krążą pogłoski o zaawansowanych rozmowach Chińczyków z niemieckim Siemensem, który oferuje technologie energetyczne. Zdaniem prof. Władysława Mielczarskiego taki sojusz mógłby zagwarantować terminowe i rzetelne wykonanie kontraktu, jeśli trafi on w ręce COVEC-u. – mówi Mielczarski.

Obok COVEC-u o kontrakt na rozbudowę Kozienic starają się jeszcze Polimex-Mostostal z Hitachi oraz PBG z Alstomem. Zarząd elektrowni przewiduje rozstrzygnięcie przetargu na przełomie I i II kwartału 2012 r. Realizacja inwestycji planowana jest w latach 2012 – 2016.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj