Dziennik Gazeta Prawana logo

Ceny gazu w górę nie pójdą. Sprytny plan Pawlaka

1 lipca 2011, 08:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ceny gazu w górę nie pójdą. Sprytny plan Pawlaka
Shutterstock
Wicepremier Waldemar Pawlak wpadł na pomysł jak zjeść ciastko i je mieć. Unia i USA wymagały, by Polska przestała regulować ceny gazu. To jednak mogłoby się skończyć wielkimi podwyżkami dla zwykłych ludzi. Dlatego minister gospodarki wymyślił co zrobić, by ochronić nasze portfele i uspokoić zagranicę.

Nie będzie uwolnienia cen gazu dla indywidualnych odbiorców w Polsce. Jak ustaliliśmy, wicepremier Waldemar Pawlak w piśmie wysłanym do Komisji Europejskiej poinformował, że polski mechanizm regulacji jest uzasadniony i zgodny z unijnymi przepisami.

KE domagała się od Polski informacji na temat tego, jak wdroży unijną dyrektywę zakładającą m.in. uwolnienie cen błękitnego paliwa. Jest to związane z tworzeniem wspólnego europejskiego rynku gazowego. W odpowiedzi, jaka kilka dni temu dotarła do Brukseli, wicepremier Pawlak przekonuje, że obecnie rozwiązania odpowiadają poziomowi rozwoju rynku. – Nasza opinia o regulowaniu rynku jest pozytywna. W piśmie do Komisji nie określamy daty uwolnienia cen gazu – mówi Małgorzata Szymańska, naczelnik wydziału ropy i gazu w resorcie gospodarki.

Jednocześnie jednak w piśmie do KE Pawlak zobowiązał się do rezygnacji z zatwierdzania przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki taryf dla paliw gazowych, jeśli tylko pozwoli na to rozwój rynku. – Nie przedstawiliśmy żadnych warunków technicznych, po których spełnieniu ceny gazu będą mogły być uwolnione – zastrzega jednak Szymańska.

Resort gospodarki zapowiedział także, że w tym miesiącu przedstawi projekt nowelizacji ustawy o zapasach gazu, a we wrześniu ustawy – Prawo gazowe. Także w lipcu URE pracujący razem z zespołem doradczym do spraw związanych z liberalizacją rynku gazu ziemnego w Polsce przedstawią mapę drogową dojścia do konkurencyjnego rynku gazu. Wstępne założenia tego dokumentu Pawlak również przedstawił Komisji. Szczegóły na razie są objęte tajemnicą. Z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarł „DGP”, wynika, że może tam być określony sposób uwalniania cen dla odbiorców przemysłowych.

– Potwierdzamy, że polski rząd przysłał pismo w sprawie regulowania cen gazu. Obecnie Komisja je analizuje – mówi Nicole Bockstaller z biura prasowego komisarza ds. energii. Przepisy UE dopuszczają regulowanie cen energii i gazu ze względów społecznych, jednak uwolnienia rynku domagają się amerykańskie firmy poszukujące w Polsce gazu łupkowego. Za tym krokiem opowiada się także Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, które na każdą podwyżkę ceny paliwa musi uzyskać zgodę URE.

Jednak zdaniem ekspertów niezbędnym warunkiem do powstania w Polsce wolnego rynku gazu jest konkurencja. Pierwszym krokiem jest umożliwienie tzw. wirtualnego rewersu na gazociągu jamalskim. Pozwoliłoby to na sprzedaż w naszym kraju gazu płynącego z Rosji do Niemiec. Jest on znacznie tańszy od tego, jaki PGNiG kupuje od Gazpromu, a firmy mogłyby go kupować wprost z jamalskiej rury. Drugim warunkiem jest uruchomienie terminalu gazu skroplonego w Świnoujściu. Będzie tam trafiał znacznie tańszy od rosyjskiego gaz LNG z Kataru. Trzeci to rozpoczęcie eksploatacji złóż gazu łupkowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj