Unijni biurokraci obsesyjnie dbają o czyste powietrze w Polsce. Najpierw wprowadzili limity na CO2, co wpędziło w kłopoty finansowe polskie firmy. Teraz przyszedł czas na węgiel i LPG. Na skutek unijnych regulacji ich opodatkowanie wzrośnie odpowiednio o 1300 i 400 procent.

Jeśli propozycje unijne zostaną przyjęte, nowa akcyza na LPG z niecałych 40 gr za litr dzisiaj wzrośnie do prawie 1,6 zł w 2013 roku. Oznaczałoby to wzrost ceny litra gazu z 2,30 – 2,70 zł do 3,50 – 3,90 zł. Ale nie tylko kierowców uderzą po kieszeni nowe stawki. Jeszcze większa podwyżka czeka nas w przypadku węgla.

Polska szykuje własną podwyżkę akcyzy na węgiel i koks do ogrzewania mieszkań. Ma ona wynieść od 2012 roku 1,28 zł za każdy gigadżul. To zdaniem ekspertów oznacza, że cena za tonę węgla wzrośnie o 30 – 40 zł. Biorąc pod uwagę, że cena ta oscyluje w okolicach 720 zł za tonę, oznaczałoby to kwoty na poziomie 750 – 760 zł. Sporo, aczkolwiek jeszcze nie dramatycznie.

Jednak już wejście w życie propozycji unijnych mocno nadwyręży budżety gospodarstw domowych korzystających z ogrzewania węglem. Można szacować, że spowodowany nowymi stawkami podatkowymi wzrost cen węgla to 390 – 520 zł za tonę. Przy dzisiejszych cenach oznaczałoby to, że za każdą tonę węgla trzeba byłoby płacić aż 1010 – 1230 zł.

Dlatego nowym unijnym propozycjom już dziś mocno sprzeciwia się polskie Ministerstwo Finansów. – Polska gospodarka oparta jest na węglu i propozycje UE powinny to uwzględniać – przekonuje Małgorzata Brzoza z resortu finansów. Państwa członkowskie nie mogą być karane tylko za to, że dokonały takiego, a nie innego doboru źródeł energii.