Dziennik Gazeta Prawana logo

Następna fala kryzysu zniszczy Rosję

5 maja 2011, 09:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Premier Rosji Władimir Putin
Premier Rosji Władimir Putin/AP
Władze na Kremlu mają twardy orzech do zgryzienia. Testy banków wykazały, że jeśli świat ogarnie kolejna fala kryzysu, to rosyjskie instytucje nie przetrwają załamania, a kraj czeka potężny cios.

Aż 321 instytucji nie przeszło stress testów, nie spełniwszy wymagań co do wysokości kapitału własnego (10 proc. wartości wkładów). Spośród nich u ponad 40 proc. ten wskaźnik nie przekroczyłby nawet 2 proc. Szkody, jakie poniosłaby rosyjska gospodarka w wyniku zawalenia się systemu bankowego, wyniosłyby ponad 5 proc. PKB. Dla porównania japońskie straty w rezultacie tsunami szacowane są na 2 – 4 proc. PKB.

Podobnym stress testom Bank Rosji co pół roku poddaje ponad tysiąc istniejących w kraju banków. Po raz pierwszy jednak zastosowano metodę, w której bada się skutki wystąpienia kilku możliwych zagrożeń naraz. Po pierwsze wzięto pod uwagę kłopoty rynkowe związane z wahaniami kursów walut i indeksów giełdowych. Po drugie – utratę płynności w rezultacie wycofania wkładów. Wreszcie problemy kredytowe związane ze wzrostem odsetka toksycznych długów.

Potencjalny krach na giełdzie sięgający połowy wartości najważniejszych indeksów RTS i MMWB pozbawiłby banki 12,7 proc. kapitału. To i tak optymistyczne założenie; w wyniku ostatniej recesji obie giełdy straciły odpowiednio 71,4 proc. i 66,8 proc.

Od tej pory instytucje finansowe wzmogły aktywność na rynkach. W ubiegłym roku wkłady rosyjskich banków w obligacje wzrosły aż o 160 proc. Systemowi nie zagroziłaby za to zakładana 20-proc. dewaluacja rubla (w 2008 r. było to 16 proc.). Dzięki zrównoważeniu rezerw walutowych taka utrata wartości waluty spowodowałaby zaledwie 0,11 proc. strat.

Spadek płynności aktywów spowodowałby z kolei stratę 13,8 proc. kapitału rosyjskich banków, gdyby powtórzył się scenariusz z 2008 r. Wówczas społeczeństwo wycofało z banków 20 proc. oszczędności. W przypadku osób prawnych wskaźnik ten wyniósł 10 proc.

Najwięcej kłopotów wywołałyby jednak problemy z terminową spłatą należności. W przypadku powtórki kryzysu należałoby się liczyć ze spisaniem na straty co szóstego kredytu. Zdaniem banku centralnego oznaczałoby to utratę 1/4 całego kapitału. Problemy z długami już dziś są czułym punktem systemu. Szacuje się, że 10 proc. zadłużenia stanowią tzw. złe długi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj