Dziennik Gazeta Prawana logo

Unia weźmie pod lupę polsko-rosyjską umowę lotniczą

28 października 2010, 22:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Unia weźmie pod lupę polsko-rosyjską umowę lotniczą
AP
Bruksela chce, aby wszystkie unijne linie lotnicze korzystały z rosyjskiej przestrzeni powietrznej na jednakowych zasadach. A my zawarliśmy z Moskwą odrębne porozumienie.

Komisja Europejska, nie mogąc zmusić Rosji do równego traktowania wszystkich unijnych linii lotniczych, na celownik wzięła państwa członkowskie. Wczoraj przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości ruszyło postępowanie w tej sprawie przeciwko Niemcom, Francji, Finlandii i Austrii. Kolejna może być Polska.

W ten sposób komisja chce zmusić kraje Wspólnoty do wynegocjowania z Rosją umów zgodnych z prawem UE. Innymi słowy, chce, by unijne linie korzystały z rosyjskiej przestrzeni powietrznej na identycznych zasadach. Tymczasem we wrześniu tego roku polskie Ministerstwo Infrastruktury indywidualnie porozumiało się z Moskwą w sprawie korzystania z rosyjskiego nieba. Ma to związek z połączeniem z Warszawy do Hanoi, które LOT zamierza uruchomić.

Polski przewoźnik sprawę komentuje krótko. – Jesteśmy tylko beneficjentem umów międzyministerialnych – mówi rzecznik LOT-u Jacek Balcer. Więcej zdradza sam resort. – PLL LOT otrzymały już potwierdzenie tego uzgodnienia i należy się spodziewać, że połączenie Warszawa – Hanoi zostanie uruchomione już niedługo – mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.

Jeżeli Komisja Europejska zakwestionuje polsko-rosyjskie uzgodnienia, możemy zostać zmuszeni do zerwania umowy z Moskwą i zawarcia jej na nowo na zasadach unijnych. Czyli takich, jakie powinny obowiązywać wszystkie państwa członkowskie. Dlatego KE rozpoczęła działania na szeroką skalę.

– Obecnie analizowane są umowy lotnicze wszystkich krajów Wspólnoty – przyznaje komisarz ds. transportu Siim Kallas.

Zalety tego, że Bruksela wtrąca się w to, na jakich zasadach europejskie linie lotnicze latają nad Rosją, widzi nasz Urząd Lotnictwa Cywilnego.

– Jednolite umowy ułatwiłyby rozwój połączeń pasażerskich przebiegających przez Rosję. Dzisiaj są z tym problemy – uważa Katarzyna Krasnodębska z ULC. Podobnego zdania jest Adrian Furgalski, ekspert od transportu z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. – Indywidualne umowy z Rosją mogą zakłócać konkurencję na jednolitym rynku. Możliwe jest niejednakowe traktowanie choćby przy przydzielaniu korzystnych godzin wylotów i przylotów – mówi Furgalski.

Komisja Europejska, poprzez naciski na państwa członkowskie, chce załatwić jeszcze jedną sprawę. Chodzi o wysokie opłaty trasowe, które Moskwa pobiera za to, że unijne linie lotnicze korzystają z jej przestrzeni powietrznej. Od 1970 roku, kiedy opłaty ustanowiono, Rosja zarobiła na nich prawie 10 mld dol. Zdecydowana większość pieniędzy trafia do kasy rosyjskich państwowych linii lotniczych Aerofłot.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj