Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd chce sprzedać PKO BP

14 października 2010, 10:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kolejne klejnoty koronne Polski trafią w prywatne ręce. Szef Rady Gospodarczej, Jan Krzysztof Bielecki zapowiada, że rząd sprzeda wszystkie akcje PKO BP.

Ubywa państwa w akcjonariacie PKO BP. W przyszłym roku na rynek może trafić 25 proc. akcji tego banku. A jak mówi Jan Krzysztof Bielecki, przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze, na tym nie koniec. "Niewykluczone, że w ciągu paru lat obniżymy udział w PKO BP do zera" - powiedział Jan Krzysztof Bielecki, cytowany przez Agencję Reutera.

Według wcześniejszych planów Skarb Państwa miał zostawić sobie decydujący udział w akcjonariacie banku. Sprzedaż tego pakietu oznaczałaby diametralną zmianę strategii państwa wobec PKO BP. Na dodatek państwo nie tak dawno mocno wspierało bank w wysiłkach o przejęcie BZ WBK, dzięki czemu miałby powstać regionalny gigant.

I właśnie ten fakt – że Bielecki mówi o tak znaczącej modyfikacji strategii – budzi nieufność analityków. "Kilka lat, o których mówi Bielecki, to raczej długoterminowa perspektywa. W tym czasie może się wiele zmienić, także ekipa rządząca, dlatego nie traktowałbym tej zapowiedzi wiążąco" - mówi Tomasz Bursa z Ipopema Securities.

Wypowiedzi Jana Krzysztofa Bieleckiego nie chce komentować resort skarbu. "Mamy swój cel" - uzyskanie 15 mld zł z prywatyzacji w przyszłym roku – powiedział tylko Maciej Wewiór, rzecznik prasowy ministerstwa.

Analitycy o samym pomyśle wyjścia Skarbu Państwa z PKO BP mówią w samych superlatywach. "Całkowite upublicznienie akcjonariatu PKO BP byłoby pozytywne zarówno dla samej spółki, jak i warszawskiej giełdy. Bank uwolniłby się od wpływów politycznych i uzyskałby możliwość niezależnego kreowania strategii rozwoju. Giełda pozyskałaby jedną z najbardziej płynnych spółek w regionie, co mogłoby przyciągnąć nowych dużych inwestorów zagranicznych" - mówi Maciej Barański z DM BZ WBK.

Daje przykład innego dużego banku z regionu, czyli węgierskiego OTP. Od wielu lat praktycznie całość jego akcji jest w obrocie. Spółka przez to nie utraciła narodowego charakteru, a nawet z sukcesem rozwinęła działalność międzynarodową. "Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby taki scenariusz wprowadzić w Polsce" - dodaje Barański. Zwłaszcza że na pewno znaleźliby się chętni na papiery PKO BP. Akcje banku są atrakcyjne m.in. dla funduszy emerytalnych. "Wynika to z jego długoterminowej strategii" - powiedział Tomasz Bursa.

Gorzej oceniane jest to, że rząd mógłby próbować sprzedać akcje PKO BP po wprowadzeniu podatku bankowego. "Jeśli rząd wprowadzi podatek bankowy, musi się liczyć ze znacznym spadkiem wyceny wszystkich banków, a więc i PKO BP" - mówi Michał Sobolewski z IDMSA.

Analitycy nie mają wątpliwości, że rząd rzeczywiście może się zdecydować na sprzedaż banku, jeśli będą tego wymagać potrzeby budżetu. Właśnie potrzeby finansowe państwa są powodem, dla którego obecnie rozważane jest zejście SP w akcjonariacie PKO BP do 25 proc. (podobnie jest w PZU).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło INFOR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj