Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy jadą do Moskwy walczyć o gaz. Bez Pawlaka

15 września 2010, 13:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Białoruś wygrała. Gazprom się ugiął
Białoruś wygrała. Gazprom się ugiął/Inne
Wiemy już kto pojedzie do Moskwy, by wreszcie wynegocjować nową umowę o gaz. Nie będzie to wicepremier Waldemar Pawlak - szef resortu gospodarki wysyła bowiem swych zastępców. Razem z nimi pojedzie specjalny wysłannik Unii Europejskiej, który dopilnuje, by porozumienie nie szkodziło Polsce i Brukseli.

Wiceministrowie gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska i Marcin Korolec wezmą udział w sobotnim spotkaniu w Moskwie w sprawie polsko-rosyjskiej umowy gazowej - powiedział PAP wicepremier minister gospodarki Waldemar Pawlak.Ze strony Komisji Europejskiej do Moskwy poleci najprawdopodobniej szef dyrekcji generalnej ds. energii Philip Lowe - dodał Pawlak. Zdaniem wicepremiera, sobotnie spotkanie z udziałem przedstawiciela Komisji "powinno wyjaśnić" nowe propozycje redakcyjne do polsko-rosyjskiej umowy o dostawach gazu.

"W sobotę odbędzie się spotkanie na wysokim poziomie politycznym, z udziałem dyrektora generalnego ds. energii Komisji Europejskiej. To będzie okazja do wyjaśnienia nowych propozycji redakcyjnych, które przedstawiła KE" - powiedział Pawlak, pytany o spotkanie z Rosjanami w sprawie umowy gazowej.

W ubiegłym tygodniu w Brukseli Pawlak rozmawiał z komisarzem ds. energii i Guentherem Oettingerem o umowie gazowej między Polską a Rosją. Spotkanie dotyczyło wątpliwości KE do polskiej umowy gazowej z Rosją, w tym zasad ustalania taryfy za tranzyt rosyjskiego gazu przez Polskę i zarządzania gazociągiem, który go transportuje.

Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dotyczący zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 roku. Jego projekt sporządzono po tym, gdy na początku ub.r. surowiec przestał do Polski dostarczać rosyjsko-ukraiński pośrednik RosUkrEnergo.

"Chcę podkreślić, że co do ustaleń biznesowych - wielkości dostaw, czasu dostaw, terminu dostaw, czy też sposobu kształtowania taryfy, Komisja europejska nie ma wątpliwości" - powiedział. "Po dyskusji nasze wyjaśnienia zostały zaakceptowane" - dodał. "Jest problem związany z operatorem" - zaznaczył. Pawlak powiedział, że związku z operatorem ważne jest, by "rozdzielić stronę formalno-prawną i realia biznesowe" tego kontraktu. "Nawet bardzo szerokie potraktowanie uprawnień operatora nie zmienia uwarunkowań biznesowych tego kontraktu" - zaznaczył.

Jego zdaniem, sobotnie spotkanie z Rosjanami nie musi być ostatnim w sprawie kontraktu. "Jeżeli chodzi o kontrakt gazowy, ta umowa, która została po raz pierwszy zawarta w 1993 r., była kilka razy zmieniana i modyfikowana. Na bazie tej umowy obniżono nawet dostawy poniżej zapotrzebowania polskiego rynku i z tego powodu są cały czas kłopoty" - powiedział.

Pytany, kiedy umowa może zostać podpisana, odpowiedział, że ma nadzieję, iż "nie będzie problemów technicznych dotyczących czasu podpisania tego porozumienia". "Trzeba przypomnieć, że w ubiegłym roku, pomimo tego, że spółka RosUkrEnergo wcale nie dostarczała gazu, gdy przeszliśmy do bezpośrednich rozmów z producentami gazu, nie było perturbacji na rynku gazowym" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj