Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska wyprzedza dużych graczy z Europy

10 września 2010, 06:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tusk się cieszy Jesteśmy na plusie
Tusk się cieszy Jesteśmy na plusie/Inne
Hiszpania, Grecja i Włochy mają mniej konkurencyjną gospodarkę niż Polska - wynika z rankingu World Economic Forum. Organizatorzy Davos przekonują, że kryzys zmienił układ sił w Europie

Obok Czech i Estonii jesteśmy liderem Europy Środkowej pod względem konkurencyjności gospodarki. W Polsce lepiej prowadzi się również biznes niż w Hiszpanii czy we Włoszech. Takie wnioski płyną z opublikowanego wczoraj dorocznego rankingu World Economic Forum. W zestawieniu „Globalny indeks konkurencyjności”, przygotowanym przez organizatora Davos, w ciągu ostatniego roku awansowaliśmy aż o siedem pozycji, z 46. na 39. miejsce wśród 139 notowanych państw.

Autorzy raportu uwzględnili 12 kluczowych czynników dla prowadzenia biznesu – od sprawności systemu politycznego, stanu infrastruktury, wysokości podatków i poziomu szkolnictwa po rozwój systemu bankowego, regulacje rynku pracy i poziom badań naukowych.

Naszym atutem jest szybko rozwijający się rynek wewnętrzny. To efekt utrzymania wzrostu gospodarczego nawet w okresie kryzysu. Popyt wewnętrzny w naszym kraju zmniejszył się zaledwie o 0,7 proc.

Swoją pozycję umocnił polski sektor finansowy i bankowy (w tej kategorii zajmujemy 18. pozycję). Wartość aktywów polskich banków w II kw. tego roku przekroczyła bilion złotych (250 mld euro). To oznacza, że jest ona wyższa niż przed kryzysem (236 mld euro w 2007 roku). Jednocześnie polskie banki stają się coraz bardziej zyskowne.

Hiszpanów bijemy np. lepszymi regulacjami rynku pracy. Przedsiębiorcy w tym kraju nie chcą zatrudniać nowych pracowników, bo w razie pogorszenia koniunktury muszą płacić bardzo wysokie odprawy za ich zwolnienie: za każdy przepracowany rok odpowiadały one pensji za 45 dni pracy (rząd szykuje reformę tego systemu). Stąd dwukrotnie wyższy (20,3 proc.) wskaźnik bezrobocia niż w Polsce (9,4 proc.).

– Kryzys przeorał mapę konkurencyjności nie tylko w Europie, ale i na świecie – tłumaczy „DGP” Andre Sapir z Instytutu Bruegla.

Zdaniem prof. Stanisława Gomułki Polska ma szansę w ciągu 10 lat dogonić pod względem konkurencyjności prymusów Unii Europejskiej: Niemcy, Francję czy Wielką Brytanię. Musi jednak nadrobić to, co w indeksie WEF dziś ciągnie nas w dół. To przede wszystkim dramatyczny stan infrastruktury drogowej (108. pozycja na świecie), słaba praca administracji (103.), a także niska innowacyjność produktów wytwarzanych przez polskie przedsiębiorstwa (54. pozycja).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj