Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd szykuje trzęsienie ziemi w LOT

8 września 2010, 09:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Premier dostanie nowy samolot. Za tydzień
Premier dostanie nowy samolot. Za tydzień/Inne
Dni prezesa LOT-u są policzone. Resort skarbu chce bowiem jego głowy za plany rozwoju firmy. Według urzędników prezes firmy nie rozwija polskich lotnisk, do tego zdecydowała się na zakup maszyn krótkiego zasięgu, które odstraszą pasażerów od latania.

W siedzibie PLL LOT zawrzało. Prezes jest na wylocie. Nerwowa atmosfera zapanowała w spółce po tym, jak szef narodowego przewoźnika Sebastian Mikosz poprosił dział techniczny firmy o dostarczenie do jego gabinetu pustych kartonowych pudeł."Prezes tylko zabiera do domu dokumenty i analizy potrzebne mu do napisania książki o zarządzaniu firmą Skarbu Państwa" - tłumaczy jeden z bliskich współpracowników Mikosza.

Personalne trzęsienie ziemi w Locie wydaje się jednak nieuniknione. W najbliższy piątek zbierze się rada nadzorcza spółki, która ma zdecydować o zmianach w zarządzie. Według nieoficjalnych informacji Ministerstwo Skarbu Państwa chce odwołania dwóch osób. Na czarnej liście resortu znaleźć się miał prezes Sebastian Mikosz oraz Andrzej Oślizło, który odpowiada za sprawy finansowo-ekonomiczne.

Sebastian Mikosz oraz szef rady nadzorczej LOT-u Jacek Krawczyk byli wczoraj nieuchwytni. Resort skarbu odmówił komentarza. Nieoficjalnie urzędnicy przyznają jednak, że nie są zadowoleni z tempa restrukturyzacji spółki. Prezesowi Mikoszowi udało się zwolnić 400 pracowników i wydzielić bazę techniczną, dzięki czemu zatrudnienie zmniejszyło się do 2,4 tys. osób. Nie potrafi jednak zrealizować programu redukcji majątku zbędnego z punktu widzenia podstawowej działalności. Chodzi o sprzedaż udziałów w spółkach, takich jak Petrolot czy Casinos Poland.

Wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik krytykuje Mikosza za to, że spółka koncentruje się na międzynarodowej siatce, a nie rozwija połączeń z portów regionalnych.

Niezrealizowanie projektu LOT bus, zakładającego uruchomienie co najmniej kilkunastu nowych tras z portów regionalnych, i likwidacja linii Kraków – Chicago doprowadziły do otwartego konfliktu Mikosza z Janem Pamułą, szefem Związku Regio- nalnych Portów Lotniczych. Osobista niechęć Pamuły może mieć wpływ na decyzję rady nadzorczej LOT-u. Ten były poseł Kongresu Liberalno-Demokratycznego, do dziś ma silne wpływy wśród polityków PO.

Gromy na głowę Sebastiana Mikosza sypią się także za sposób, w jaki przygotowuje zakup 20 nowych samolotów krótkodystansowych, które w przyszłym roku mają wyruszyć na trasy. Zdobywca wartego 400 mln dol. kontraktu nie zostanie wyłoniony w przetargu, a w drodze negocjacji z producentami maszyn.

O zamówienie rywalizują dwie firmy: kanadyjski Bombardier i włoski ATR. Kontrowersje wywołał projekt siatki połączeń, jaki LOT wysłał do obu firm, by na jego podstawie producenci samolotów skalkulowali koszty eksploatacji proponowanych maszyn. Z materiału wynika, że przewoźnik zakupionymi samolotami chce obsługiwać m.in. loty z Krakowa do Moskwy czy z Gdańska do Paryża.

Wyznaczenie takich tras sprowokowało w branży lotniczej spekulacje, że w postępowaniu zarząd LOT-u sprzyja wyborowi maszyn Bombardiera. Na dłuższych trasach wykorzystanie samolotów Q400 jest bardziej opłacalne niż konkurencyjnego ATR. "Wprowadzenie samolotów turbośmigłowych na te trasy to w ogóle fatalny pomysł. Pasażerowie przesiądą się do odrzutowców konkurencji, które gwarantują krótszą i bardziej komfortową podróż" - mówi ekspert rynku lotniczego Ryszard Jaxa Małachowski, były wiceprezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Awantura związana z zakupem nowych maszyn sprzyja Wojciechowi Bańkowskiemu, oponentowi Mikosza w zarządzie LOT-u, typowanemu na jego następcę. Jest on prezesem Towarzystwa Finansowego Silesia, które w ubiegłym roku odkupiło od syndyka SwissAir ponad 25-proc. pakiet akcji LOT. Bańkowski może jednak nie zająć fotela prezesa. "Możliwe, że rada odwoła tylko Andrzeja Oślizłę, a dymisja człowieka uważanego za prawą rękę Sebastiana Mikosza będzie dla prezesa ostatnim ostrzeżeniem" - mówi jeden z menedżerów z LOT-u.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj