Dziennik Gazeta Prawana logo

To początek końca systemu emerytalnego

11 sierpnia 2010, 06:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Państwu zabraknie pieniędzy na emerytury
Państwu zabraknie pieniędzy na emerytury/Inne
Minister pracy chce drastycznie zredukować składkę na rzecz ZUS. A w 2011 roku nawet ją zawiesić. Do OFE nie trafiłaby nawet złotówka. Wspierają ją w tym minister finansów Jacek Rostowski i wicepremier Waldemar Pawlak, liczący, że pieniądze z naszych składek pomogą im spiąć budżet.

 O tym, ile pieniędzy będzie trafiać do OFE, zdecyduje w czwartek Komitet Stały Rady Ministrów.

Przeciwny temu jest szef Komitetu, doradca premiera Michał Boni. Koalicja Jolanty Fedak z Pawlakiem i Rostowskim chce, żeby do OFE trafiało nie 7,3 proc. pensji, tylko 3 proc. Pomysł z 0 proc. do OFE pojawił się w ostatniej chwili. Resort pracy zapisał go w ostatecznej wersji założeń do nowelizacji ustawy o emeryturach kapitałowych. W praktyce oznacza to, że w kasie państwa w przyszłym roku zostaną prawie 23 mld zł, a w następnych latach – kiedy do OFE zacznie trafiać 3 procent pensji – około 13 mld zł. ZUS będzie miał wyższe wpływy, dzięki czemu zaoszczędzi dotujący go budżet. To oszczędność na krótką metę. Bo w przyszłości ZUS będzie miał wyższe zobowiązania. Bez redukcji składki wydatki na emerytury wyniosłyby w 2060 roku 189 mld (w dzisiejszym pieniądzu), po jej wprowadzeniu – 253 mld. zł. To o 34 proc. więcej. I te nożyce będą się coraz bardziej rozwierać. Państwu zwyczajnie może zabraknąć pieniędzy na wypłaty emerytur dla dzisiejszych 20-, 30-latków.

Po te argumenty sięga minister Boni. Ale nie przekonują one ani resortu pracy, ani finansów. W stanowisku MF, przygotowanym na jutrzejsze posiedzenie Komitetu, do którego dotarł „DGP”, czytamy, że to OFE są winne wzrostowi o 14,7 pkt proc. naszego długu publicznego.

– To absurdalne myślenie. Wyliczenia MF zawierają fundamentalne błędy – mówi prof. Marek Góra z SGH. Przekonuje, że 153 mld zł, jakie do tej pory ZUS wysłał do OFE, a MF zalicza do długu publicznego, są tak naprawdę ujawnionym ukrytym zobowiązaniem wobec przyszłych emerytów. – Ale też dzięki OFE nie trzeba będzie finansować całości emerytur ze składek pracujących, których w przyszłości będzie znacznie mniej – dodaje Wiktor Wojciechowski z Fundacji FOR.

Jeśli jutro wygra opcja Fedak i Rostowskiego, to bieżąca sytuacja budżetu się poprawi, a ryzyko przekroczenia 55 proc. progu ostrożnościowego zostanie oddalone. Ale nie będzie reform ograniczających wydatki. I być może systemu emerytalnego, który gwarantuje emerytury proporcjonalne do naszych składek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj