Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielki przekręt na polskich drogach

23 czerwca 2010, 09:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Skarb Państwa musi płacić fortunę za budowę autostrad. Wszystko przez zmowę największych polskich firm, które mocno zawyżyły koszty budowy odcinków. Przedsiębiorstwa zarobiły na tym miliony złotych. Na szczęście tajne służby i prokuratorzy są już na tropie podejrzanych.

Służby specjalne i prokuratorzy podejrzewają, że trzy największe działające w kraju firmy budowlane ustawiły przetarg na odcinek trasy S8 znanej jako węzeł Konotopa - Powązkowska - ustalił "DGP”.Zmowa pozwoliła im pobić rekord kosztów budowy jednego kilometra drogi w Europie.

Służby i prokuratura prowadzą sprawę niezwykle dyskretnie. O przeszukaniach i zatrzymaniach w największych firmach drogowych poinformowaliśmy jako pierwsi w ubiegłym tygodniu, ale dopiero kilka dni po tym zdarzeniu. Ujawniliśmy wtedy, że funkcjonariusze ABW zatrzymali siedem osób. Wśród nich Pawła A. – prezesa firmy nr 1 spośród budujących drogi w Polsce, czyli Strabagu, oraz Wojciecha D., byłego dyrektora warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). A wśród osób, którym postawiono zarzuty, są również członkowie zarządu Mostostalu Warszawa. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie lakonicznie informowała, że śledztwo dotyczy czynnej i biernej korupcji, a także udziału w zmowie cenowej.

Ustaliliśmy, że śledztwo dotyczy 10-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej S8 z Konotopy do Warszawy. Choć ten konkretny odcinek S8 jest bardzo krótki i ma status drogi ekspresowej, a nie autostrady, jest najdroższy w Europie. Budowa jednego kilometra kosztuje budżet państwa przeszło 200 mln zł, czyli ok. 50 mln euro. Według hipotezy przyjętej przez śledczych firmy z premedytacją zawyżyły te koszty. W tym celu porozumiały się między sobą w czasie serii dyskretnych spotkań. Szczegóły uzgadniali osobiście najważniejsi menedżerowie, także za pomocą telefonów i e-maili. "Markowali jedynie konkurencję, a w rzeczywistości chcieli zmaksymalizować swoje zyski kosztem publicznej kasy" - twierdzi nasz rozmówca z wymiaru sprawiedliwości.

Zamiast stanąć do przetargu oddzielnie trzy firmy – Strabag, Budimex i Mostostal Warszawa – zawiązały konsorcjum. Do wspólnego złożenia oferty zaprosiły jeszcze Warbud. Trzy pierwsze spółki objęły po 27 proc., ta ostatnia – 19 proc. Konkurująca z tym konsorcjum portugalska Mota Engil za realizację kontraktu chciała 300 mln zł więcej, czyli 2,4 mld zł. Decyzja o wygranej polskiego konsorcjum zapadła w GDDKiA pod koniec 2007 roku. Najpierw przetarg został unieważniony, gdyż drogowcy chcieli zapłacić co najwyżej 1,7 mld zł. A oferty były wyższe. Potem GDDKiA zmieniła decyzję i przyznała wygraną konsorcjum. Jej władze tłumaczyły, że powtórzenie przetargu nie zagwarantowałoby ani większej konkurencji, ani obniżenia cen oferowanych.

"Dwukrotnie przeanalizowaliśmy rynek i ceny. Doszliśmy do wniosku, że ponowne rozpisanie przetargu narazi nas jedynie na stratę kolejnego roku, nie gwarantując niższych cen" - broni tamtych rozstrzygnięć Zbigniew Kotlarek, wówczas szef GDDKiA. Śledczy podejrzewają, że w zmianie decyzji swoją rolę odegrał Wojciech D.

"Mamy twarde dowody, że zarządy firm z premedytacją zawyżały koszta i nie miały one nic wspólnego z rzeczywistym kosztorysem, a ich czysty zysk mógł sięgnąć nawet 500 mln zł" - ujawnia nasz rozmówca znający dowody w sprawie. W rok po podpisaniu umowy przez dyrekcję GDDKiA kryzys zmusił firmy do szaleńczej konkurencji o każdy kontrakt. Budowa 19-kilometrowego odcinka (dwukrotnie dłuższego od Konotopy) autostradowej (droższa technologia) obwodnicy Wrocławia będzie kosztować do 2 miliardów złotych.

Maciej Szczepaniuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj