Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprzedałeś towar w internecie, musisz go wydać

12 października 2007, 15:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oszukał się Robert P., który na Allegro wystawił do sprzedaży jeepa. Zapomniał, jak tłumaczył, wpisać cenę minimalną i auto warte prawie 40 tys. zł zostało zlicytowane w internetowej aukcji za 23,1 tys. zł. Sprzedawca, mimo niskiej ceny, musi je wydać zwycięzcy aukcji - orzekł właśnie sąd.
Aukcja internetowa jest jak umowa kupna-sprzedaży - orzekł Sąd Rejonowy w Warszawie. I jeśli się coś wystawia w sieci na sprzedaż, to ma się obowiązek wydać to nabywcy, który wygra aukcję. Choćby cena, jaką osiągnięto, była o wiele niższa, niż rzeczywiście wart jest przedmiot.

Do sądu miesiąc temu trafiła sprawa wniesiona przez Adama S., który na Allegro wygrał licytację niebieskiego jeepa. Rocznik 2000, dobre wyposażenie, silnik - 4,7 litra. Takie auto warte jest na rynku około 40 tys. zł. Ale sprzedający je Robert P., jak tłumaczył w sądzie, zapomniał wpisać tzw. cenę minimalną, czyli najniższą kwotę, za którą zgodzi się na sprzedaż. To oznaczało - według regulaminu aukcji - że ma obowiązek wydać je każdemu, kto wygra licytację, nawet wtedy, gdyby najwyższa z oferowanych cen nie przekroczyła kilku złotych.

Ale Robert P. wydać samochodu kupującemu nie zamierzał. Uznał, że tylko na tym straci. Adam S. nie popuścił. Bardzo chciał mieć niebieską terenówkę za tak niewielkie pieniądze. Sprawa trafiła do sądu. Ten nie miał wątpliwości: auto nowy właściciel mieć musi. Bo wygrana aukcja internetowa jest jak normalna umowa kupna-sprzedaży. Nie pomogły tłumaczenia Roberta P., że zepsuł mu się komputer i nie mógł zmienić warunków sprzedaży. Nie pomogły wyjaśnienia, że jeepa tak naprawdę wcale nie ma, a wystawił tylko obrazek z opisem, by zorientować się, ile by za takie auto dostał, gdyby je sprowadził.

Teraz Robert P. będzie musiał kupić identycznego, jak wystawiony przez niego jeep, tylko po to, by oddać go Adamowi S. za 23,1 tys. zł. Mało tego, zapłaci jeszcze 3,5 tys. zł kosztów procesu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj