Widmo katastrofy finansowej wisi nad hiszpańską Primera División. Kolejne kluby popadają w coraz większe długi. Trzeba podjąć natychmiast kroki, by zapobiec poważnemu kryzysowi - uważa Francisco Izco, prezes Osasuny Pampeluny.
Większość klubów, mimo iż nie miała wystarczających środków, chciała inwestować podobnie jak finansowi giganci typu Real Madryt czy FC Barcelona. Na przykład, Valencia CF, dwukrotny finanlista Ligi Mistrzów w 2000 i 2001 r., musiała sprzedać swoich kilku najlepszych graczy, opóźnić wypłaty i wstrzymać budowę nowego stadionu.
>>> Afera narkotykowa w hiszpańskim futbolu
Zdaniem Izco, wpływ kryzysu finansowego będzie w świecie piłkarskim dużo bardziej widoczny w przyszłym sezonie, kiedy to kluby będą musiały stawić czoło malejącym przychodom ze sprzedaży biletów i praw do transmisji telewizyjnej. Tymczasem, .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|