Wprowadzenie w Polsce euro spowoduje wzrost cen nawet o 3 procent - ocenił Narodowy Bank Polski w raporcie o integracji europejskiej. Dlaczego? Wszystko przez zaokrąglanie cen w górę przy przeliczaniu ich ze złotych na euro.
Drożej będzie w restauracjach, hotelach i sklepach spożywczych - twierdzą analitycy NBP. Natomiast nie musimy się obawiać m.in. wzrostu cen odzieży, usług transportowych i opłat mieszkaniowych.
>>> Wejście do ERM2 może być groźne dla złotego
- sugeruje NBP. "Produkty w cenie do 1 zł w scenariuszu pesymistycznym mogą doświadczyć nawet kilkunastoprocentowych zwyżek cen" - napisano w raporcie.
. "Mniejsze natężenie efektów cenowych występuje w przypadku okrągłych kursów konwersji, np. 4,0 czy 3,75 zł" - piszą autorzy raportu. Jak niedawno mówił DZIENNIKOWI były wiceprezes NBP Krzysztof Rybiński, najlepszy byłby przelicznik 4 zł za euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|