O tym, jak trudno utrzymać się z wypłacanych przez ZUS pieniędzy, wie już wielu z tych, którzy skończyli 60 lat i przeszli na emeryturę. Zamiast wypoczywać, często decydują się podjąć nowe zajęcie.

Niewielu jednak wie, że za okres pracy na emeryturze można domagać się od ZUS podwyższenia świadczeń. Dzięki temu, kiedy starszy człowiek trafi już na tę "właściwą" emeryturę, co miesiąc może dostać nawet kilkaset złotych więcej - wyjaśnia "Fakt".

Cztery lata temu politycy przegłosowali ustawę, która gwarantuje seniorom podwyższenie naliczonej już emerytury, jeśli w tym czasie podejmą pracę. Miesięcznie można zwiększyć świadczenie nawet o kilkaset złotych. Do tej pory jednak niewiele osób wiedziało o takiej możliwości - podkreśla gazeta.

"Dobrze, że o tym informujecie, bo emeryci nie są w stanie zorientować się w gąszczu wszystkich przepisów, a ZUS przecież nie wyśle do każdego emeryta informacji na ten temat. Ile to by kosztowało?" - komentuje w rozmowie z "Faktem" Robert Gwiazdowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha.

A ZUS zapewnia, iż dodatkowe pieniądze doliczy, dzięki czemu emerytura będzie wyższa. "Wystarczy tylko złożyć wniosek" - wyjaśnia Mikołaj Skorupski, rzecznik ZUS.

Taki wniosek to pismo z informacją, że pobiera się emeryturę i jednocześnie zarabia. Należy poprosić o doliczenie stażu z tytułu wypracowania nowego okresu, a także o przeliczenie emerytury z tytułu uzyskania nowych zarobków. Dołącza się zaświadczenie o okresie pracy oraz o wysokości zarobków, wystawione przez pracodawcę (formularz ZUS Rp-7).