Dziennik Gazeta Prawana logo

Unia odbuduje Polskę po powodzi

19 maja 2010, 11:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rząd nie poradzi sobie z odbudową zalanych terenów. Dlatego władze poproszą o pomoc Unię Europejską. Ministrowie wyliczają, ile pieniędzy trzeba będzie, by poradzić sobie z katastrofą. Jednak unijne środki nie trafią do ludzi, którzy stracili wszystko.

Polska, w związku z powodzią na południu kraju, sprawdza jakie są możliwości prawne i warunki otrzymania pomocy finansowej w ramach Funduszu Solidarności Unii Europejskiej - poinformowała rzeczniczka resortu rozwoju regionalnego Anna Konik-Żurawska.

"Na razie można powiedzieć, że przygotowujemy się do tego, aby ubiegać się o dofinansowanie z Brukseli" - powiedziała Konik-Żurawska. Wyjaśniła, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego będzie w tej sprawie współpracować z innymi resortami i instytucjami. "Na przykład szacowanie strat już nie leży w naszych kompetencjach" - wyjaśniła.

O tym, że polski rząd w związku z powodzią powinien wystąpić o pomoc w ramach Funduszu Solidarności Unii Europejskiej mówiła we wtorek PAP europoseł Danuta Huebner (PO). Jej zdaniem Polska ma realne szanse, aby otrzymać wielomilionowe środki. "Rozmiar nieszczęścia jest tak wielki, że Polska powinna szybko skalkulować straty i jak najszybciej zasygnalizować Komisji Europejskiej, że chcemy wystąpić o pomoc" - powiedziała.

"Można przyjąć, że miała miejsce katastrofa naturalna, która dotyczy regionu. Aby Polska skorzystała z funduszu wystarczy, że katastrofa dotyczy większości ludzi w regionie i że destabilizuje go gospodarczo. Wydaje się, że sytuacja w Małopolsce i Śląsku tak wygląda" - oceniła. Według Huebner od momentu, kiedy wystąpi katastrofa rząd ma 10 tygodni na wystąpienie do KE o pomoc.

W środę nad ranem Polska aktywowała Europejski Mechanizm Obrony Cywilnej, zwracając się o pomoc w związku z powodzią. Polska wystąpiła o użyczenie pomp dużej wydajności, które mogą wypompowywać tysiące litrów wody na minutę z terenów zalanych wodą. 4 takie pompy przekaże Polsce Francja, 12 - Niemcy. Razem z tym sprzętem do Polski przyjadą też obsługujące go osoby.

Fundusz Solidarności Unii Europejskiej utworzono, aby umożliwić reagowanie na klęski żywiołowe. Bezpośrednią przyczyną powołania do życia funduszu były powodzie, które latem 2002 r. nawiedziły Europę Środkową. W ciągu ośmiu lat jego istnienia zgromadzone w nim środki były wykorzystywane w 33 przypadkach różnego rodzaju klęsk żywiołowych, takich jak powodzie, pożary lasów, trzęsienia ziemi, burze i susze. Łączna kwota wsparcia, które jak dotąd otrzymało 20 krajów w Europie, przekroczyła 2,1 mld euro.

Państwa członkowskie mogą korzystać z pieniędzy z funduszu, by dofinansować wydatki publiczne związane z odbudową zniszczonej infrastruktury i wznowieniem działania zakładów energetycznych, wodociągów i kanalizacji, telekomunikacji, transportu, służby zdrowia i szkolnictwa, zapewnieniem czasowego zakwaterowania i finansowania służb ratowniczych, stworzeniem infrastruktury prewencyjnej i środków ochrony dziedzictwa kulturowego oraz oczyszczaniem obszarów dotkniętych katastrofą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj