Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto niemiecki plan ratowania euro

17 maja 2010, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niemcy mają dosyć płacenia za europejskich bankrutów. Nic więc dziwnego, że w zamian za pieniądze chcą wprowadzenia surowego planu finansowego. Żądają więc, by wprowadzono zakaz nadmiernego zadłużania, czy też ostro karać państwa naruszające zasady unii walutowej.

Niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble pracuje nad 12-punktową propozycją reformy unii walutowej, zakładającą m.in. wprowadzenie w państwach strefy euro "hamulca zadłużenia" na wzór niemiecki - informują w poniedziałek niemieckie media. Swoją inicjatywę Schaeuble ma przedstawić najpóźniej w piątek na forum grupy roboczej Rady UE.

Wprowadzony w 2009 roku do niemieckiej konstytucji limit długu publicznego przewiduje, że zobowiązania finansowe netto zaciągane przez państwo nie mogą przekroczyć 0,35 proc. produktu krajowego brutto. Reguła ta zacznie obowiązywać od 2016 roku, ale już od przyszłego roku Niemcy będą musiały podjąć kroki oszczędnościowe, by spełnić konstytucyjny wymóg.

Według tygodnika "Wirtschaftswoche" niemiecki minister finansów zaproponuje też, by kraje rozmyślnie łamiące zasady unii walutowej i gospodarczej pozbawiać prawa głosu co najmniej na rok oraz stosować wobec nich kary finansowe. W najtrudniejszych przypadkach powinno być możliwe kontrolowane bankructwo nadmiernie zadłużonego państwa.

Koncepcja Schaeublego przewiduje również powołanie w UE na wzór niemiecki niezależnej gospodarczej rady mędrców, obserwującej sytuację gospodarczą i finansową państw członkowskich

Według premiera pogrążonej w kryzysie zadłużenia Grecji Jeorjosa Papandreu grupa państw europejskich, w tym Niemcy, opowiedziały się w liście do prezydenta USA Baracka Obamy za wprowadzeniem zakazu obrotu ubezpieczeniami na wypadek niespłacenia kredytów zaciągniętych w drodze emisji obligacji przez państwa (CDS - Credit Default Swaps).

"Na ten temat chcą dyskutować państwa G20" - powiedział Papandreu w rozmowie z niemieckim dziennikiem "Handelsblatt". Jak dodał, istnieją produkty finansowe, "funkcjonujące tak, jakby kupowano polisę ubezpieczeniową, która wypłacona zostanie, gdy spali się dom sąsiada". Pod listem do Obamy podpisali się Papandreu, Angela Merkel, prezydent Francji Nicolas Sarkozy i premier Luksemburga Jean-Claude Juncker.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj