Dziennik Gazeta Prawana logo

Gaz będzie, jak zgodzi się Unia

12 maja 2010, 15:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kiedy dostaniemy gaz z Rosji? Dopiero, gdy Bruksela da zielone światło. Bez zgody Unii wicepremier Waldemar Pawlak nie może bowiem podpisać nowej umowy na dostawę surowca z Rosji. Nasi eksperci starają się teraz przekonać Unię, że porozumienie nie łamie prawa.

Jeżeli Komisja Europejska uzna, że porozumienie nt. dostaw rosyjskiego gazu do Polski jest zgodne z prawem UE, umowa gazowa zostanie podpisana "szybko" - obiecał wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Pawlak zaznaczył, że obecnie prowadzone konsultacje z Komisją mają charakter techniczny. W poniedziałek z przedstawicielami dyrekcji generalnej KE ds. energii spotkali się w Brukseli wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska oraz dyrektor departamentu ropy i gazu Maciej Kaliski. Kilka dni przed rozmowami Pawlak zapowiadał, że celem spotkania będzie wyjaśnienie administracji europejskiej wszelkich wątpliwości, związanych z międzyrządową umową gazową z Rosją.

Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dotyczący zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 roku. Aneks do porozumienia z 1993 roku, choć wynegocjowany, nie został jeszcze podpisany. Resort gospodarki wstrzymał ustalanie terminu podpisania porozumienia do czasu wyjaśnienia pytań KE. Żeby dostawy zostały zwiększone, aneks do kontraktu jamalskiego muszą też podpisać Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Gazprom.

KE, na podstawie doniesień prasowych, sygnalizowała, że istnieją obawy, czy porozumienie jest zgodne z prawem UE i w lutym, a także w kwietniu wysłała do resortu gospodarki dwa listy w tej sprawie. Zdaniem Pawlaka, porozumienie, które zostało zawarte jeszcze przed wejściem do UE, właśnie nowym aneksem jest modyfikowane w taki sposób, by odpowiadać regulacjom europejskim. Podkreślił, że Polska udostępniła Komisji przetłumaczony aneks do porozumienia i że już w marcu udzieliła odpowiedzi na pytania.

W projekcie aneksu do porozumienia m.in. uregulowano sprawę operatora gazociągu jamalskiego, którym rosyjski gaz płynie do Polski i Niemiec. Na polskim odcinku ma nim zostać należący do Skarbu Państwa Gaz-System. KE wymaga, aby taki operator był niezależny i gwarantował uczestnikom rynku równy dostęp do infrastruktury przesyłowej. Obecnie funkcję operatora pełni należąca głównie do PGNiG i Gazpromu spółka EuRoPolGaz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj