Dziennik Gazeta Prawana logo

Inwestorzy wyprzedają złotego

27 kwietnia 2010, 16:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Złe wiadomości dla kredytobiorców - złoty traci i będzie tracił. Wszystko przez kłopoty Grecji, Portugalii i Hiszpanii. Do tego, według analityka DM BOŚ, Marka Rogalskiego, inwestorzy boją się jutrzejszego komunikatu amerykańskiego FED. Jeśli okaże się, że nadchodzi czas powdyżek stóp, to nie będzie dobrych wieści dla tych, którzy chcą silnego złotego.

Dzisiaj nie potrzebna była żadna interwencja NBP, aby złoty stracił względem euro ponad 1 procent, testując okolice 3,9230 zł za euro. W górę poszedł także dolar (do 2,9530 zł), a także pozostałe waluty w relacji do złotego (np. frank do 2,7320 zł). Ruch ten tłumaczono oczywiście zamieszaniem wokół Grecji i rzeczywiście na greckim rynku długu ma miejsce istna hekatomba, nieco lepiej, ale i tak źle, jest też z papierami pozostałych krajów z grupy PIIGS, czyli Portugalii, Irlandii, Włoch, Hiszpanii. Po prostu dopóki będą utrzymywać się obawy o formę pomocy dla Grecji, dopóty inwestorzy będą celować w pozostałe kraje, które mają problemy fiskalne. Nie oznacza to oczywiście, że tak się nie stanie w najbliższych miesiącach, bo oczekiwanie, iż 45 mld EUR załatwi wszystkie greckie problemy, może być jednak pewną naiwnością. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na słowa greckiego premiera, który otwarcie przyznał, iż w naszym kraju trzeba wszystko zmienić

Prawdziwą przyczyną osłabienia złotego mogą być jednak obawy związane z jutrzejszym komunikatem po posiedzeniu amerykańskiego FED, zwłaszcza, jeżeli przybliżyłyby termin pierwszej podwyżki stóp procentowych. Tyle, że w obecnej chwili takie oczekiwanie może być jednak nieco przedwczesne, co może sprawić, iż szczyt słabości złotego przypadnie na środę, a od czwartku sytuacja zacznie się wyraźnie poprawiać. Polityczna burza na Ukrainie, a także populistyczne sformułowania jednego z liderów węgierskiego Fideszu, iż obecny prezes banku centralnego powinien odejść ze stanowiska, nie mają tutaj większego znaczenia.

Opublikowane o godz. 16:00 dane o indeksie zaufania konsumentów Conference Board, który wyraźnie wzrósł w kwietniu do poziomu 57,9 pkt. można odbierać dwojako. W kontekście spekulacji związanych z jutrzejszym komunikatem FED-u, wymowa jest pro-dolarowa, ale jeżeli spojrzeć pod kątem możliwego spadku globalnego ryzyka (jeżeli FED jutro nie zaskoczy), to będzie to silny argument dla wzrostów na rynkach akcji, a więc może osłabić dolara.

EUR/USD: Celem nadal pozostają okolice 1,3265 i dalej 1,32. Nie można jednak wykluczyć krótkoterminowej korekty w najbliższych godzinach, która jednak nie powinna doprowadzić do wyraźnego naruszenia poziomu 1,3330-40.

Sporządził:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj