Państwowy monopolista już wie za co zbuduje Gazoport. Według Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa każdy Polak musi się dołożyć do budowy terminalu. Dlatego firma chce podnieść ceny błękitnego paliwa. To oznacza, że zapłacimy więcej za ogrzewanie i gotowanie.
Plany dywersyfikacji gazu skończą się, jak zwykle, w naszych kieszeniach. Bo szefowie PGNiG uznali, że firma nie będzie pokrywać wszystkich kosztów Gazoportu w Świnoujściu. Dlatego też chcą rozłożyć opłaty na wszystkich Polaków - twierdzi "Rzeczpospolita"
Monopolista podniesie więc opłatę przesyłową. To oznacza, że rodzina, która ogrzewa dom i gotuje na gazie zapłaci aż 100 złotych więcej rocznie. "Terminal jest konieczny, ale PGNiG nie powinno ponosić całości kosztów jego funkcjonowania, skoro będzie miał możliwości regazyfikacji 5 mld m sześc. rocznie, a my chcemy zlecać usługę na 1,5 - 2 mld m sześc." - mówi "Rzeczpopolitej" wiceprezes firmy Sławomir Hinc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|