Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie tylko cieśnina Ormuz. Iran grozi zablokowaniem kolejnego strategicznego szlaku

13 marca 2026, 16:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie tylko cieśnina Ormuz. Iran grozi zablokowaniem kolejnego strategicznego szlaku
Nie tylko cieśnina Ormuz. Iran grozi zablokowaniem kolejnego strategicznego szlaku/Shutterstock
Iran może rozszerzyć swoją morską kampanię wojenną na kolejny strategiczny szlak – cieśninę Bab al-Mandab między Jemenem a Rogiem Afryki – jeśli Stany Zjednoczone popełnią „strategiczny błąd” – poinformował „Wall Street Journal”. Według dziennika ruch ten objąłby kluczową część granicy wodnej między Azją i Afryką.

Iran grozi zamknięciem kolejnej cieśniny

Ten „strategiczny błąd” to - według Teheranu - eskalacja trwającej kampanii wojskowej prowadzonej przez Stany Zjednoczone przeciwko Iranowi, w tym potencjalne ataki na nowego przywódcę kraju, Modżtabę Chameneiego. Iran zapowiedział, że ma odpowiedź na te działania - zamknie całą Zatokę Perską i cieśninę Bab al-Mandab, leżącą po drugiej stronie Półwyspu Arabskiego.

Czym jest cieśnina Bab al-Mandab?

Cieśnina ta to wąski i strategicznie ważny szlak wodny, który łączy Morze Czerwone z Zatoką Adeńską, tworząc - przez Kanał Sueski - kluczowe połączenie morskie między Morzem Śródziemnym i Oceanem Indyjskim.

Groźby Iranu pojawiły się po tym, gdy cieśnina Ormuz, równie kluczowy szlak wodny w regionie Zatoki Perskiej, została praktycznie zamknięta z powodu trwającej wojny. Ruch na tych wodach znacząco spadł w pierwszych dniach konfliktu, gdy Iran ogłosił zamknięcie cieśniny.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zagroził, że nie pozwoli na przepłynięcie „ani jednego litra ropy” przez ten szlak wodny statkom powiązanym ze Stanami Zjednoczonymi, Izraelem lub ich szeroko rozumianymi sojusznikami, a takie tankowce będą traktowane jako legalne cele ataku. I słowa dotrzymał – do piątku co najmniej 13 statków znajdujących się w Zatoce Perskiej zostało trafionych irańskimi pociskami.

Sojusznicy Iranu w Jemenie

Cieśnina Bab al-Mandab od pierwszych dni konfliktu uznawana jest przez analityków za drugi potencjalny punkt, na który Teheran może wywierać nacisk za pośrednictwem swoich sojuszników Huti w Jemenie, nie narażając bezpośrednio własnych sił zbrojnych na reakcję USA i Izraela.

Przed takim scenariuszem ostrzegła w czwartek irańska półoficjalna agencja prasowa Fars, która poinformowała, że Huti, którzy dotychczas w żaden sposób nie wsparli Iranu, przygotowywani są do tej jednej kluczowej akcji. Również w czwartek w zawoalowany sposób potwierdził to przywódca jemeńskich bojówek, Abdul-Malik al-Huti, mówiąc w telewizyjnym przemówieniu, że „ataki na Iran to wojna z islamem i muzułmanami”. Dodał, że grupa jest „gotowa na wszystkie wydarzenia w tej bitwie”.

Przez Bab al-Mandab przepływa rocznie ponad 20 tys. statków, które przewożą średnio prawie 1,6 mld ton ładunku, w tym 6,2 mln baryłek ropy naftowej i rafinowanych produktów naftowych. Stanowi to około 9 proc. całego handlu morskiego ropą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wall Street Journal
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj